"Wichrowe wzgórza" zdeklasowane. W kinach króluje teraz polski film

natemat.pl 2 godzin temu
"Wichrowe wzgórza" Emerald Fennell miały zadatki na to, by stać się największym hitem kinowym w walentynkowy weekend. Niestety film z Margot Robbie i Jacobem Elordim wypadł w Polsce gorzej od rodzimej produkcji z Dawidem Ogrodnikiem, która jest trzecią częścią popularnej serii.


Według danych Box Office "Wichrowe wzgórza" w reżyserii Emerald Fennell, których światowa premiera odbyła się 11 lutego, zarobiły globalnie 88,5 mln dolarów. Adaptacja jedynej powieści w dorobku Emily Brontë podzieliła widzów. Jednym z powodów było obsadzenie Margot Robbie ("Barbie") i Jacoba Elordiego ("Frankenstein") w rolach Cathy Earnshaw i Heathcliffa. "Powierzchownie traktuje bogatą w niuanse prozę angielskiej pisarki" – mogliście przeczytać w naszej recenzji filmu.

Pomimo tak udanego startu w kasach biletowych "Wichrowe wzgórza" nie zdołały wspiąć się na sam szczyt Box Office'u w Polsce. Jak podaje Box Office Raport, dzieło reżyserki "Saltburn" obejrzało w kinach łącznie 288 tys. widzów (liczba 265 tys. dotyczy samego weekendu otwarcia). Lepiej od nowej interpretacji słynnej powieści gotyckiej poradziła sobie u nas komedia "Piep*zyć Mickiewicza 3".

"Piep*zyć Mickiewicza 3" rządzi w kinach w Polsce


Film "Piep*zyć Mickiewicza 3", który miał polską premierę tego samego dnia co "Wichrowe wzgórza", w weekend otwarcia zebrał 293 tys. widzów w salach kinowych. Razem z pokazami przedpremierowymi uzyskał wynik 335 tys.

Za kamerą trzeciej części rodzimej serii dla młodzieży znów stanęła Sara Bustamante-Drozdek ("Porady na zdrady 2"), a scenariusz do niej napisał Kacper Szymański ("Jak ukradłem 100 milionów"). Hugo Tarres ("Przepiękne") powrócił w roli Dantego, a Dawid Ogrodnik ("Ostatnia rodzina") jeszcze raz zagrał Jana Sienkiewicza.



W obsadzie kontynuacji znaleźli się m.in. Wiktoria Koprowska, Karol Rot ("Zaraz wracam"), Igor Pawłowski ("Heweliusz"), Krystian Embradora, Weronika Książkiewicz ("Furioza"), Aldona Jankowska ("Niewinne") i Jarosław Gruda ("Pieniądze to nie wszystko").

Fabuła najnowszej odsłony "Piep*zyć Mickiewicza" zabiera widzów na studniówkę. Uczniowie klasy maturalnej zmagają się z wyborami, które mogą mieć ogromne znaczenie dla ich przyszłości. Na lekcje wkrada się sztuczna inteligencja, a korytarze pełne są plotek.

Idź do oryginalnego materiału