Influencerzy

Nagrodę w jego imieniu odbiera Anna Lewandowska. Nagle padły zaskakujące słowa
Lewandowska skradła całe show. Pojawiła się na Gali Mistrzów Sportu w cukierkowej kreacji
Lewandowska cała w różu na Gali Mistrzów Sportu. Wybrała ryzykowny fason
Gwiazdor nie hamował się i uderzył w Książula. Niepojęte, co stało się w restauracji po jego wizycie
Radosława Majdan "bohaterem" bulwersującego nagrania. Poleciało kilka wiązanek
Szokujące rozstania polskich gwiazd w 2025. Te gwiazdy zdecydowały się zostać singlami
Lewandowska pokazała mieszkanie w Warszawie. Minimalizm ponad wszystko
Co to jest „izotekowy nos”? Doświadczyła go Kendall Jenner
Zła influencerka podbiła Netfliksa. Gdzie są teraz bohaterowie filmu?
Ma otwierać drzwi, dawać kwiaty, biegać po nocy po wodę. To podstawa
Sztuczna inteligencja i wirtualni influencerzy jako nowa rzeczywistość [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Znali go wszyscy jako Versache z Głogowa, a jego przeszłość kryje coś innego
INFLUENCERKI JEDZĄ ... JEDZENIE DLA KONIA
Kylie Jenner sprzedała "nawiedzony" dom za 48 mln. Teraz buduje nowy
Znany polityk uciekł, gdy usłyszał pytania o Żurnalistę? Jakub Wątor o kulisach afery z podcasterem
Jeszcze cały rok razem… Od dłuższego czasu Arkadiusz Janowicz nie wychodził sam na dwór. Nie wychodził odkąd pewnego dnia poszedł do przychodni i zapomniał, gdzie mieszka i jak się nazywa. Ruszył wtedy zupełnie w inną stronę, długo krążył po okolicy, aż wzrok zatrzymał się na dobrze znanym budynku. Okazało się potem, iż to była fabryka zegarów, w której Arkadiusz Janowicz przepracował prawie pięćdziesiąt lat. Patrzył na ten budynek, wiedział, iż go zna, ale nie pamiętał dlaczego, ani kim adekwatnie jest. Dopiero ktoś podszedł do niego, klepnął po plecach: — Panie Janusz! Panie Arkadiuszu, co Pan tu robi? Tęsknił Pan? A tu niedawno wspominaliśmy, jaki był z Pana mistrz i mentor. Nie poznaje mnie Pan? To ja, Jurek Akulski, to Pan ze mnie człowieka zrobił! W głowie Arkadiusza Janowicza coś nagle przeskoczyło, pustka ustąpiła, wszystko sobie przypomniał, całe szczęście… Jurek ucieszył się, objął dawnego mistrza: — Poznał mnie Pan? Wąsy zgoliłem, to dlatego, ale wie Pan co, może Pan do nas zajdzie, chłopaki się ucieszą? — Może następnym razem, Jurku, zmęczony jestem — przyznał Arkadiusz. — Mam samochód, podwiozę Pana, pamiętam adres! — rozpromienił się Jurek. Odprowadził go więc do domu, a pani Natalia Lewandowska od tej pory nie wypuszczała męża nigdzie samego, chociaż z pamięcią wszystko wróciło do normy. Od tamtej pory byli razem — chodzili wspólnie do parku, przychodni, sklepu. Pewnego razu Arkadiusz się rozchorował, miał gorączkę i mocny kaszel. Żona pobiegła sama do apteki i do sklepu, choć i ona nie czuła się najlepiej. Kupiła leki i trochę produktów, ale nagle ogarnęła ją dziwna słabość i duszność. Wydawało jej się, iż torba z zakupami waży niemożliwie dużo. Postała chwilę, odetchnęła i ruszyła dalej do domu. Przeszła kilka kroków i znów się zatrzymała. Postawiła ciężką torbę na świeżym śniegu i… miękko osunęła się na alejkę prowadzącą do bloku. Ostatnia jej myśl: po co tyle kupiła, żadnego rozumu już nie ma! Na szczęście sąsiedzi wyszli z klatki, zobaczyli leżącą na śniegu starszą panią, podbiegli i wezwali karetkę… Natalię Lewandowską zabrano, sąsiedzi wzięli torbę z lekami i zakupami, wrócili i zaczęli dzwonić do jej drzwi. — Mąż został chyba w domu, może chory, nie widziałam go parę dni — powiedziała Nina Michalska — Pewnie śpi, Natalia mówiła, iż on często źle się czuje, no, zajdę później… Arkadiusz Janowicz słyszał dzwonek do drzwi. Kaszel utrudniał mu oddech, chciał wstać, ale kręciło mu się w głowie, ledwie nie upadł… Kaszel ucichł, Arkadiusz zapadł w dziwny sen przypominający jawę. Gdzie jest Natalia, czemu tak długo nie wraca? Leżał długo na wpół przytomny, aż usłyszał delikatne kroki. Podeszła do niego żona, jego Natalia, jak dobrze, iż wróciła. — Arkadiuszu, podaj mi rękę, trzymaj się mnie, wstawaj, wstawaj — mówiła cicho żona. Wstał, trzymając jej dziwnie zimną, słabą rękę. — A teraz otwórz drzwi, gwałtownie otwórz — szepnęła Natalia. — Po co? — zdziwił się, ale skoro prosiła, otworzył. Do mieszkania weszła sąsiadka Nina Michalska i Jurek, jego młody kolega z pracy. — Panie Januszu, czemu Pan nie otwiera, dzwoniliśmy, stukaliśmy? — Natalia, gdzie Natalia, przecież była tu przed chwilą? — zapytał białymi ze strachu ustami Arkadiusz, próbując zrozumieć, gdzie zniknęła żona. — Przecież jest w szpitalu, na intensywnej terapii — zdziwiła się Nina. — Chyba majaczy, — domyślił się Jurek i ledwie zdążył podtrzymać Altego, który osunął się bez sił… Zadzwonili po karetkę, okazało się, iż to omdlenie przez wysoką gorączkę… Po dwóch tygodniach Natalię Lewandowską wypisano ze szpitala. Jurek przywiózł ją samochodem, razem z sąsiadką pomagali przez cały czas Arkadiuszowi Janowiczowi, który też wracał do zdrowia. Najważniejsze — wciąż byli razem Kiedy wreszcie zostali sami, oboje ledwie powstrzymywali łzy. — Dobrze, iż są jeszcze dobrzy ludzie, Arkadiuszu, Nina to wspaniała kobieta, pamiętasz, jak jej dzieci przychodziły po szkole, dawaliśmy im obiad, pomagaliśmy z lekcjami, a potem Nina wracała z pracy i zabierała je do domu. — Tak, nie każdy dobro pamięta, ale ona nie zamknęła serca, i to takie miłe — zgodził się Arkadiusz. — I Jurek, taki był młody, byłam dla niego mentorem, pomogłem mu stanąć na nogi. Młodzi gwałtownie zapominają starych, a on, widzisz, nie zostawił mnie. — Za kilka dni Sylwester, Arkadiuszu, jak dobrze, iż znów jesteśmy razem — przytuliła się do męża Natalia. — Natalia, powiedz mi, jak to się stało, iż przyszłaś do mnie ze szpitala, kazałaś mi otworzyć drzwi naszym wybawcom? Przecież bez Ciebie bym umarł — odważył się w końcu zapytać Arkadiusz. Bał się, iż żona pomyśli, iż z jego głową znów coś nie tak, ale Natalia spojrzała na niego ze zdumieniem: — Czy to naprawdę się stało? Powiedzieli mi, iż miałam śmierć kliniczną, a ja wtedy, jakby we śnie, przyszłam do Ciebie? Przecież też to pamiętam, widziałam siebie w reanimacji, wyszłam ze szpitala i poszłam do Ciebie… — Toż to prawdziwe cuda na stare lata, a ja kocham Cię jak dawniej, może i jeszcze bardziej — Arkadiusz Janowicz ujął jej ręce, długo siedzieli tak w milczeniu, patrząc na siebie. Jakby bali się, iż coś znów ich rozdzieli… W przeddzień Sylwestra wpadł Jurek z podarkami — żona upiekła ciasta. Potem wpadła sąsiadka Nina, pili razem herbatę z ciastem, na duszy zrobiło się ciepło i dobrze. Nowy Rok Natalia Lewandowska i Arkadiusz Janowicz powitali we dwoje. — Wiesz, pomyślałam, iż jeżeli razem powitamy ten Nowy Rok, to cały ten rok będzie nasz. I jeszcze pożyjemy choć chwilę — powiedziała mężowi Natalia. Oboje wybuchnęli radosnym śmiechem. Jeszcze cały rok życia razem — to przecież tak dużo, to czyste szczęście.
Katarzyna Sokołowska na nowych zdjęciach z synem. Ależ on wyrósł!
Metamorfoza z Ewą Chodakowską i kolacja według "Lalki". Oto aukcje gwiazd na 34. finał WOŚP
Nadchodzi fala mrozu. Aleksandra Kwaśniewska zaapelowała
Pamiętacie willę Michała Wiśniewskiego z programu „Jestem jaki jestem”? To kwintesencja lat 2000
Nikt nie wiedział, co dzieje się u Borkowskich. Konieczne są kompromisy
Tego Malik Montana nie daruje Książulowi. Przez niego nie ma co jeść
Chcesz ustawić jelita do pionu? Nasionka za dyszkę zrobią z nimi porządek
Caroline Derpienski odkopała zdjęcia sprzed 10 LAT i zwróciła się do hejterów: "Gdzie te operacje plastyczne, co mi wmawiacie?" (FOTO)
Kichnęła i trafiła do szpitala. Młoda influencerka podzieliła się emocjonalnym wpisem
Tragiczny finał znanych związków. Druga połówka odeszła zbyt wcześnie
Gigi Hadid przeszła drastyczną metamorfozę. Po blond włosach nie ma już śladu
Anna Lewandowska zaposiła meża na randkę. Wyznała, jak wygląda ich związek
Poduszka powietrzna nie wystrzeliła, Halina zginęła. Sąd: auto produktem niebezpiecznym
Toya odpala 8 nowych kanałów. Sprawdź listę nowości
Książulo schudł aż 40 kilogramów. Teraz padły gorzkie słowa
Jeszcze jeden wspólny rok przed nami… Ostatnio Arkadiusz Janowicz nie wychodził sam na ulicę — odkąd któregoś dnia, wracając z przychodni, zapomniał gdzie mieszka i jak się nazywa. Zamiast wrócić do domu, długo błąkał się po osiedlu, aż wzrok zatrzymał się na znajomym budynku — okazało się, iż to Fabryka Zegarów, w której Arkadiusz przepracował prawie pięćdziesiąt lat. Stał tak, patrząc na budynek, wiedząc, iż go zna, ale nie mogąc sobie przypomnieć ani dlaczego, ani kim jest. Wtedy ktoś podszedł do niego, klepnął w ramię: — Janowicz! Panie Arkadiuszu, co tu robisz, zatęskniłeś? Dopiero co wspominaliśmy, jaki był Pan mistrz i nauczyciel. Nie poznajesz mnie? To ja, Jurek Akulicki, to przecież Pan, Janowicz, uczynił ze mnie człowieka! Coś nagle przeskoczyło w głowie Arkadiusza — powróciła mu pamięć. Jurka ucieszyło spotkanie, przytulił dawnego mentora: — Poznałeś? Zgoliłem wąsy, niepodobny do siebie. Co, Janowicz, wpadniesz do nas, chłopaki będą się cieszyć? — Może następnym razem, Jurek, trochę się zmęczyłem — przyznał Arkadiusz. — Mam tu auto, zawiozę cię, pamiętam adres! — ucieszył się Jurek. Od tamtej pory żona Arkadiusza, Natalia Lewandowska, nigdzie nie wypuszczała go samego. Chodzili wszędzie razem: do parku, przychodni, sklepu. Ale kiedy Arkadiusz zachorował—gorączka, silny kaszel—żona samotnie pobiegła po leki i zakupy; choć sama źle się czuła. Kupiła nieco produktów, ale nagła słabość i duszność sprawiły, iż siatka wydawała się nieprawdopodobnie ciężka. Po kilku krokach musiała się zatrzymać, aż w końcu osunęła się na świeżo spadły śnieg. Jej ostatnia myśl: „Po co ja tyle rzeczy kupiłam naraz, starość taka głupia!” Na szczęście sąsiedzi z klatki zauważyli Natalię na śniegu i wezwali karetkę. Zabrano ją do szpitala, a zakupy i lekarstwa sąsiadki i Jurek zanieśli do mieszkania. — Pewnie jej mąż, Arkadiusz, został w domu, może chory? Od paru dni go nie widziałam, pewnie śpi, Natalia wspominała, iż też często źle się czuje, ech, starość — westchnęła Nina Michalska — później zajrzę… Arkadiusz słyszał dzwonek, ale kaszel nie pozwalał mu oddychać, próbował wstać, ale niemal upadł ze słabości. W końcu zapadł w dziwny sen na granicy jawy. Gdzie jest Natalia, dlaczego tak długo nie wraca? Nagle usłyszał lekkie kroki—do pokoju weszła żona. — Arkadiusz, daj mi rękę, oprzyj się, wstań — wołała Natalia. Chwycił jej zimną i kruchą dłoń i pod jej kierunkiem otworzył drzwi, bo żona tego chciała. Weszła sąsiadka Nina i Jurek. — Panie Arkadiuszu, przecież dzwoniliśmy i stukaliśmy! — Natalia? Gdzie Natalia? Przecież przed chwilą była tu — dopytywał Arkadiusz, blady ze zdziwienia. — Przecież w szpitalu, na intensywnej… — zdziwiła się Nina. — Chyba majaczy — domyślił się Jurek, i w ostatniej chwili złapał omdlewającego przyjaciela… Wezwali karetkę. To był omdlenie spowodowane gorączką. Za dwa tygodnie Natalię Lewandowską wypisano ze szpitala. Jurek samochodem przywiózł ją do domu, on i sąsiadka przez cały czas pomagali Arkadiuszowi, który dochodził do zdrowia. Najważniejsze: są znów razem. Kiedy wreszcie mieli dom tylko dla siebie, oboje prawie płakali ze wzruszenia. — Dobrze, iż są jeszcze życzliwi ludzie na świecie, Arkadiuszu, Nina to wspaniała kobieta, pamiętasz, jak jej dzieci ze szkoły wpadały do nas na obiad i lekcje? — Tak, dobro nie każdy pamięta, ale ona nie zamknęła serca, to miłe — zgodził się Arkadiusz. — I Jurek, kiedyś młodszy, byłem jego mentorem, pomagałem mu stanąć na nogi. Młodzi gwałtownie zapominają o starszych, a ten widać, nie zostawił mnie. — Za parę dni Nowy Rok, Arkadiuszu, jak dobrze, iż jesteśmy znów razem — przytuliła się Natalia. — Powiedz mi lepiej, jak to możliwe, iż przyszłaś do mnie ze szpitala i kazałaś otworzyć drzwi tym, którzy mi pomogli? Przecież bez ciebie bym tu umarł — odważył się zapytać żonę Arkadiusz. Bał się, iż uzna go za szalonego, ale Natalia spojrzała zdziwiona: — Więc to naprawdę się wydarzyło? Mówili mi, iż przeżyłam kliniczną śmierć, a ja w tym czasie, jak we śnie, poszłam do ciebie… Też pamiętam: widziałam siebie na intensywnej, potem wyszłam ze szpitala i pojawiłam się u ciebie… — W takim wieku takie cuda! Kocham cię teraz jeszcze mocniej niż dawniej — ujął dłonie żony i długo patrzyli sobie w oczy, bojąc się rozstania… Przed samym Sylwestrem zajrzał Jurek z upominkami — żona napiekła pierogów. Przyszła też sąsiadka Nina, pili razem herbatę z wypiekami, a w sercach zrobiło się ciepło. Sylwestra Natalia Lewandowska i Arkadiusz Janowicz spędzili we dwoje. — Wiesz, pomyślałam, iż jeżeli razem przywitamy Nowy Rok, to ten rok będzie nasz, i jeszcze pożyjemy — powiedziała do męża Natalia. Oboje roześmiali się z radości. Cały kolejny rok życia razem — to przecież tak wiele, to prawdziwe szczęście.
Kubicka ujawniła prawdę o tym, co zastała w mieszkaniu. Relacja gwałtownie zniknęła
To się zdarzyło w dniu ślubu Lidy, listonoszki z małej wsi.
Gwiazda internetu wystąpi w Rzeszowie. Influencerka część trasy zaplanowała w Rzeszowie
Klaudia El Dursi przekazała niepokojące wieści o swoim dziecku. „40 stopni temperatury i totalne przerażenie”
Wersow udostępniła swoje zdjęcie z dzieciństwa. "Mała Weronika byłaby ze mnie dumna"
Kim Kardashian wraca do trendu z początku wieku. Wzbudziła kontrowersje
Córka Klaudii El Dursi z 40-stopniową gorączką, a syn trafił do szpitala. "Serce mi pękło na milion kawałków"
Zapytali ją, kim jest premier Polski i czym jest PKP. Influencerka nie błysnęła wiedzą
Anna Lewandowska pokazała się w wersji sauté. "Będą mówić, iż jestem porobiona"
Zmartwiona El Dursi przekazała wieści o chorobie córki. "Totalne przerażenie"
Andziaks urodziła i pokazała zdjęcie dziecka. Obserwatorzy zgadują, do kogo jest podobne
Córka Klaudii El Dursi zachorowała. "Serce mi pękło na milion kawałków"
Anna Lewandowska latami robiła wszystko dla męża. Powiedziała dość. Takiego wyznania jeszcze nie było
Szokująca wpadka Pauliny Porzucek! Kto jest premierem Polski? Viralowe nagranie podbija sieć
Andziaks i Luka po raz drugi zostali rodzicami! "Miło dzielić się takimi momentami"
Zamek Piastowski odnotował rekordową frekwencję na wystawach w 2025 roku
Influencerka zaskoczyła swoją (nie) wiedzą. Nie miała pojęcia kto jest premierem Polski
Znana celebrytka potwierdziła plotki ws. "Tańca z Gwiazdami". "Mam ogromną potrzebę"