Rejs, z którego nie da się uciec. „Białe Tango” Marty Zaborowskiej to thriller idealny na lato

ohme.pl 15 godzin temu

Miał być wakacyjny rejs, słońce, wolność i błękitne wybrzeże Hiszpanii. Zamiast tego pojawia się strach, podejrzliwość i pytanie, które z każdym dniem brzmi coraz bardziej złowrogo: kto z nich jest mordercą? „Białe Tango”, nowa powieść Marty Zaborowskiej, to mroczny thriller psychologiczny, który pokazuje, jak gwałtownie wakacyjna beztroska może zamienić się w walkę o przetrwanie. Premiera książki już 1 lipca.

Są takie historie, które zaczynają się jak marzenie. Jacht, otwarte morze, hiszpańskie wybrzeże, kilka dni poza codziennością. Tydzień, który miał pachnieć solą, słońcem i wolnością. Bohaterowie „Białego Tanga” wchodzą na pokład przekonani, iż czeka ich niezapomniana przygoda. Nie wiedzą jeszcze, iż już za chwilę morze przestanie być symbolem swobody, a stanie się granicą, której nie da się przekroczyć.

Marta Zaborowska buduje swoją najnowszą powieść na jednym z najbardziej wciągających motywów thrillera – zamkniętym kręgu podejrzanych. Grupa ludzi zostaje odcięta od lądu, skazana na siebie, swoje lęki, sekrety i wzajemne podejrzenia. Jacht „Białe Tango” gwałtownie przestaje być miejscem odpoczynku. Staje się dryfującą pułapką, w której nie można po prostu wyjść, zamknąć za sobą drzwi i uciec od narastającego napięcia.

Wszystko zmienia jedna noc na „przeklętej” wyspie. Po niej znika jeden z pasażerów. Początkowo pozostali próbują racjonalizować sytuację, uspokoić siebie nawzajem, jakoś rozładować strach. Zaczynają choćby grę w „Kto zabił?”. Ale to, co miało być tylko zabawą, gwałtownie odsłania coś znacznie bardziej niepokojącego. Pod powierzchnią pozornie zwyczajnych relacji zaczynają wychodzić na jaw dawne urazy, animozje, ukryte intencje i niewypowiedziane pretensje.

To właśnie w tym Marta Zaborowska jest najbardziej interesująca – nie opowiada wyłącznie o zbrodni, ale o człowieku postawionym w sytuacji granicznej. O tym, jak zachowujemy się wtedy, gdy przestajemy czuć się bezpiecznie. Jak gwałtownie pęka fasada uprzejmości, gdy pojawia się podejrzenie. Jak cienka bywa granica między niewinną grą a realnym oskarżeniem.

„Białe Tango” ma w sobie wszystko, czego oczekujemy od dobrego thrillera psychologicznego: klaustrofobiczną atmosferę, narastającą paranoję, tajemnice, które powoli wychodzą na światło dzienne, i bohaterów, którym coraz trudniej zaufać. Zamknięta przestrzeń jachtu działa tu jak soczewka – wyostrza emocje, konflikty i lęki. Bezkres morza nie daje ukojenia, przeciwnie – potęguje poczucie osaczenia. Bo kiedy nie ma dokąd uciec, największym zagrożeniem okazuje się drugi człowiek.

To powieść dla tych, którzy lubią historie pełne napięcia, ale nie oparte wyłącznie na szybkiej akcji. Tu liczy się atmosfera. Niepokój narasta stopniowo, z każdym gestem, spojrzeniem, niedopowiedzeniem. Czytelnik razem z bohaterami zaczyna zadawać sobie pytanie: kto kłamie? Kto coś ukrywa? I czy naprawdę na jednym zaginięciu się skończy?

„Białe Tango” świetnie sprawdzi się jako wakacyjna lektura, ale nie taka, przy której można zupełnie odpocząć. To raczej książka, którą zabiera się na urlop po to, by na chwilę zapomnieć o świecie – a potem nie móc się od niej oderwać. Śródziemnomorski klimat, słońce i morze zostają tu skontrastowane z mrokiem psychologicznej gry, w której każdy może być winny i każdy może stać się kolejną ofiarą.

Marta Zaborowska serwuje thriller duszny, elegancko skonstruowany i pełen napięcia. „Białe Tango” przypomina, iż czasem najbardziej przerażające nie jest to, co kryje się pod powierzchnią wody, ale to, co ludzie ukrywają w sobie.

Marta Zaborowska

Z wykształcenia politolożka. Zadebiutowała w 2013 roku powieścią Uśpienie, która dała początek popularnej sadze kryminalnej z Julią Krawiec. Jej utwory cechują wielowątkowa fabuła oraz wartka akcja. Autorka, poza tematyką kryminalną, zgłębia w swoich powieściach kwestie psychologiczno-społeczne, w które uwikłani są jej bohaterowie.

Do dorobku pisarki zalicza się również powieść kryminalną Jej wszystkie śmierci, thriller psychologiczny Lęki podskórne, a także powieść z nurtu domestic noir Sześć powodów, by umrzeć.

Polecenie redakcyjne

Idź do oryginalnego materiału