Mocno reklamowana dwójeczka jakoś leży mi średnio, a za to lubię World of Glass. Obie płyty bardzo pompatyczne i podniosłe, momentami ma się wrażenie iż kompozytor zaraz wybuchnie niczym mały pingwin. Przy czym jak na metal gotycki pierwsze trzy materiały są dość agresywne, co mi się osobiście podoba.
Dwóch następnych nie znam, za to płyty z Mariangelą Demurtas znam obie, bo nieziemskie bóldupienie fanów Tristanii nakręcilo mnie na totalne szroty. Było tylko słabo, bo jak miało być jak średnia wokalistka zastąpiła Vibeke Stene. Wydali dwa krążki i chyba zostali cancelled by fans. Oj nienawiści były sporo, zwłaszcza masakrowanie utworów live otwierało nie jeden nóż w kieszenii. Włoszka zrobiła to co każdy rozsądny człowiek by zrobił mierząc się z krytyka - zabrała swoje rzeczy i nagrała EP-kę z muzyką pop, ale ta chyba też niespecjalnie się przyjęła. Kobieta nie miała szans zastąpić powabnej Norweżki, ktoś wrzucił ją na minę niczym tę drugą wokalistkę w Nightwishu.
O tym iż Vibeke była adekwatną osobą na adekwatnym miejscu świadczy album z 2020 wydany pod szyldem "Veil of Secrets'. Bo może materiał jest tylko i wyłącznie spoko - ale grają tam mieszankę death/doomowych riffów z gotyckim, sopranowym wokalem.
Statystyki: autor: pp3088 — 8 min. temu















