Muse zaprezentowali nowy singiel „Nightshift Superstar”, który jest kolejną zapowiedzią nadchodzącego, dziesiątego albumu studyjnego zespołu zatytułowanego „The Wow! Signal”. Najnowsza kompozycja pokazuje grupę z zupełnie innej strony i potwierdza, iż Matt Bellamy i spółka nie boją się eksperymentować z własnym brzmieniem.
O ile wcześniejsze single – „Hexagons”, „Unravelling” oraz „Be With You” – nawiązywały do charakterystycznego dla Muse połączenia rockowej energii, monumentalnych aranżacji i filmowego rozmachu, tak „Nightshift Superstar” skręca w stronę tanecznych rytmów. Utwór oparty jest na pulsującym disco-beacie, inspiracjach francuskim house’em oraz funkowych groove’ach, które tworzą nietypowe, ale niezwykle chwytliwe połączenie z charakterystycznym wokalem Matta Bellamy’ego.
Choć dla wielu fanów nowy singiel może być zaskoczeniem, fascynacja disco i funkiem nie jest dla Muse niczym nowym. Zespół już wcześniej sięgał po podobne inspiracje w takich utworach jak „Panic Station” czy „Supermassive Black Hole”, udowadniając, iż potrafi swobodnie przekraczać granice gatunków.
Premiera albumu „The Wow! Signal” została zaplanowana na 26 czerwca. Tytuł płyty nawiązuje do jednego z najbardziej tajemniczych wydarzeń w historii astronomii. Chodzi o słynny sygnał radiowy odebrany w 1977 roku przez naukowców badających możliwość istnienia pozaziemskich cywilizacji. Niezwykle silny sygnał trwający 72 sekundy został oznaczony przez analizującego dane astronoma odręczną notatką „WOW!”, od której później wzięła się jego nazwa.
Muse ogłosili również trasę koncertową po Ameryce Północnej na 2026 rok. Europejskie daty nie zostały jeszcze potwierdzone, jednak Matt Bellamy podczas niedawnego występu w Londynie zasugerował, iż zespół może powrócić na europejskie sceny już w listopadzie.
Wszystko wskazuje na to, iż „The Wow! Signal” będzie jednym z najbardziej różnorodnych i odważnych wydawnictw w dorobku brytyjskiego trio.














