Debiut uważałem za niezły, drugi album bardzo mi się spodobał. Na żywo rozpierdol. Zastanawiałem się czy te techniczne łamańce nie zredukują wpierdolu, ale nic z tych rzeczy. Na żywo bardzo dynamicznie wypadli, a te utwory na żywo po prostu jeszcze lepiej brzmią. Zresztą jak basista wychodzi w koszulce Atheist, a gitarzystowokalista w Gorement to wiadomo o co chodzi.

Statystyki: autor: Blind — 5 min. temu