Były handlarz winem decydował o losie Polski. Pakt wchodził w życie natychmiast [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Zdjęcie: Komisarz ludowy Wiaczesław Mołotow (drugi z lewej) w czasie rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Rzeszy Joachimem von Ribbentropem (z prawej) w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
"Gdy rozmawiali, podwładni kończyli przygotowywać tekst paktu o nieagresji. Pozostały jeszcze krótkie targi o brzmienie preambuły. Niemiecki projekt zawierał kwieciste zwroty o »naturalnej przyjaźni« pomiędzy obydwoma krajami, przeciwko czemu zaprotestował Stalin. »Czy nie sądzicie, iż powinniśmy zwrócić nieco uwagi na opinię publiczną? — zapytał niemieckiego ministra spraw zagranicznych. (...) Teraz nagle mamy kazać naszym ludziom wierzyć, iż wszystko to jest zapomniane i wybaczone? Rzeczy nie dzieją się tak szybko«. Ribbentrop się z tym zgodził. Po krótkim przejrzeniu ostatecznej treści dokumentu Mołotow i Ribbentrop złożyli podpisy o godzinie 2 nad ranem 24 sierpnia czasu moskiewskiego" — czytamy w książce I. O. Johnson "Diabelski pakt" (Rebis, przekł. Jan Szkudliński).







