Jacek Pałasiński tym razem zabiera widzów do Wilna, ale nie proponuje zwykłego spaceru po zabytkach. To opowieść o mieście, które trzeba czytać jak książkę: przez zaułki, bramy, kościoły, literaturę i ślady po ludziach, których już nie ma. Miasto piękne, ale także naznaczone historią, konfliktami i utraconą wielokulturowością.