Zaczęły się regularne zamówienia. Chciał, żeby były "w typie dziewczynek" [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Zdjęcie: Zdjęcie ilustracyjne
"Jak rozpętałam największą seksaferę w Polsce" Emi P. to nie jest opowieść o zepsutych facetach i zachłannych kobietach. To opowieść o systemie, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna do przerabiania ludzkich słabości na pieniądze. Mnóstwo pieniędzy.»«





