„You” – hit czy przewidywalny thriller?

kulturalnemedia.pl 3 godzin temu

Historia Joe Goldberga, pozornie zwykłego, cichego chłopaka, który zakochuje się w dziewczynie i przekracza wszystkie granice, wciągnęła widzów na całym świecie. Serial You gwałtownie zyskał popularność dzięki nietypowej perspektywie narracji i połączeniu thrillera z kryminałem. Jednak po początkowym zachwycie coraz częściej pojawia się pytanie: czy produkcja wciąż potrafi zaskoczyć, czy już od dawna powiela jeden schemat?

Czym jest You i dlaczego widzowie go pokochali?

You to serial, który łączy elementy thrillera, obsesyjnej miłości i kryminału. Głównym bohaterem jest Joe Goldberg, pracownik księgarni, który niedługo staje się stalkerem pewnej dziewczyny. Joe nie tylko obserwuje swoją wybrankę, ale też manipuluje jej otoczeniem i eliminuje osoby, które uważa za zagrożenie. Tak skonstruowana historia gwałtownie przyciągnęła uwagę widzów, a serial zyskał ogromną popularność, zwłaszcza wśród fanów intensywnych, dramatycznych fabuł.

Serial wyróżnia się nietypową narracją – widzowie obserwują wydarzenia oczami Joe, słyszą jego myśli i usprawiedliwienia. Ten zabieg był nowatorski, ponieważ pozwalał głębiej zrozumieć psychikę bohatera i budował niepokój, który rzadko osiągają klasyczne thrillery. Produkcja gwałtownie zdobyła status hitu, a Joe stał się postacią, którą od razu kojarzą widzowie. W końcu gra go sam Penn Badgley, aktor znany z roli Dana Humphreya w Plotkarze. Ta znajomość twarzy i głosu sprawiła, iż serial od początku wzbudzał zainteresowanie i ciekawość.

Pierwszy sezon był świeży i wciągający, z mocnym napięciem i ciekawym prowadzeniem fabuły. Serial trafiał w gusta tych, którzy lubią mroczne historie, złożone relacje i psychologiczne gry. To właśnie dzięki temu startowi You stało się serialem, którego nie można było odłożyć na półkę.

Przewidywalność i powtarzalny schemat

Niestety, każdy kolejny sezon gwałtownie pokazał, iż serial coraz mocniej powiela te same wzorce. Joe zakochuje się, idealizuje wybrankę, usuwa przeszkody z jej otoczenia i w końcu usuwa osobę z drogi. Zmieniają się jedynie miejsca i imiona bohaterek, a konstrukcja fabuły pozostaje niemal identyczna. Zamiast zgłębiać psychologię bohatera czy konsekwencje jego czynów, twórcy skupiają się na efektownych zwrotach akcji i kolejnych morderstwach, które Joe wykonuje niemal „z automatu”.

Z czasem pojawia się również chaos tonalny. Joe bywa przerysowany, a jego zachowania balansują między mrocznym thrillerem a niezamierzoną czarną komedią. Niektóre dialogi i sceny są tak absurdalne, iż trudno traktować je poważnie. Mimo iż formalnie You jest thrillerem kryminalnym, podczas oglądania wiele osób częściej się śmieje niż czuje napięcie czy strach.

Przewidywalność nie oznacza jednak, iż serial całkowicie traci atrakcyjność. Produkcja przez cały czas potrafi wciągnąć, a jej mix dramatu, grozy i przerysowanych emocji sprawia, iż widzowie wracają. Problemem pozostaje jednak brak świeżości w fabule. Każdy sezon to wariacja na temat tego samego schematu, co sprawia, iż początkowa intensywność i napięcie powoli słabną.

Mimo to You wciąż jest serialem, który bawi, czasem szokuje i potrafi przyciągnąć widza do ekranu. To historia, która pokazała interesujący koncept narracji i bohatera, którego widzowie nie potrafią do końca polubić ani znienawidzić, mimo iż wciąż wiedzą, czego mogą się spodziewać.

Idź do oryginalnego materiału