„Using Our Hairy Tales” w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim

magazynszum.pl 20 godzin temu

USING OUR HAIRY TALES uwodzi nieokreślonością, splata wzajemne ciemności, zaprasza nowe – również te uznawane za groźne. Mrok składa się z brakujących elementów; polega na tym, czego nie wiemy, przez co staje się kluczową częścią estetyki queer – jej strategią interpretacyjną, a także wizualną, rozbrykaną fantazją.

Kamil Wesołowski, „I Stepped into Some Serious Shit”, 2024, fot. Filip Stalewski
Widok wystawy „Using Our Hairy Tales”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Filip Stalewski
Karolina Mełnicka, „Fanfic I”, „Fanfic II”, „Fanfic III”, 2023, fot. Filip Stalewski
Karolina Mełnicka, „Fanfic I”, „Fanfic II”, „Fanfic III”, 2023, fot. Filip Stalewski
Widok wystawy „Using Our Hairy Tales”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Filip Stalewski
Widok wystawy „Using Our Hairy Tales”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Filip Stalewski

Wystawa zwraca uwagę na grozę queer, w której potężne doświadczenie estetyczne okazuje się językiem pośredniczącym w obcowaniu z dziwnością. Afirmuje radykalne formy queerowości, koncentrując się na sile destrukcji podważającej normatywne idee rzeczywistości. Prace łączą się w wielowymiarowe doświadczenie osobliwego stada – uzupełniają się i przekraczają. To oswajanie oraz ujawnianie potencjału przerażających gestów i przyjemności cieknącej z rozpuszczonych granic.

Czy istnieje porządek? A potem powstają odchylenia od tego standardu? Raczej chodzi o to, iż nie ma ustalonych i z góry narzuconych norm. Sama rzeczywistość jest odstępstwem od kanonu stabilności. Właśnie w momencie, gdy myślisz, iż wiesz, gdzie to się kończy, rodzi się nowy potworny dzidziuś.

X-Philes, „Diptych with Hiobby and The Fascist’s One”, 2024, fot. Filip Stalewski
Widok wystawy „Using Our Hairy Tales”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Filip Stalewski
Kamil Wesołowski, „A Shoe for Every Occasion”, 2025, fot. Filip Stalewski
Karolina Mełnicka, „Delulu requiem”, 2024, fot. Filip Stalewski

To, co „dziwne”, nie pasuje do systemu społecznego ani do znanego porządku rzeczy, ale to właśnie ono wymusza reorganizację i ewolucję. Przestrzeń wystawy pulsuje plastyczną fantazją, eksplorującą przypadkowość i niestabilność norm. Obiekty korzystają z obecności innych obiektów. By trwać rozpuszczają binarności, ale też je pożerają. W tym miejscu widzialne i oswojone spotyka się z tym, co jeszcze nienazwane, co wyłania się spoza granic poznania.

Wystawa nie jest tylko obserwacją – stara się coś osiągnąć. Wykorzystuje odpady jako skutki uboczne zmian, tworząc potencjał dla nowej logiki i poznania. Często nawiązuje do pozaludzkich form, zwracając się ku etapom wyczerpania i wytrwałości. Staje się eksperymentem z ukryciem, wielością form, testującym materiał i jego niestabilność. Przypomina o niemożliwości zaprzeczenia istnienia queer.

Kuba Stępień, „Doppi”, 2024, fot. Filip Stalewski
Kuba Stępień, „Candy lounge magenta light”, 2024, fot. Filip Stalewski
Delfina Tlałka, „Sleeping beauty yaawn”, 2024, fot. Filip Stalewski
Widok wystawy „Using Our Hairy Tales”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Filip Stalewski
Kuba Stępień, „Finally”, 2024, fot. Filip Stalewski
Delfina Tlałka, „God is my daddy and my mother is Divine”, 2024, fot. Filip Stalewski

USING OUR HAIRY TALES jest jak uprząż gotowa pomieścić ciało, które jeszcze nie zostało zbudowane. Nieposłuszna estetyka wystawy układa się w opowieść o ukrytych fantazjach, niebezpiecznych pomysłach i ucieczkach do ciemnych pokojów. Proponuje zaopiekowanie się tym, co odstaje i nie mieści się w naszych przyzwyczajeniach. Porusza queerowe narracje wobec żałoby, emancypujące i dające uczucie ulgi. Pozwala na bezpieczeństwo i tajemnice, tworzy przestrzeń (mnożącą i rozpadającą się), w której ograniczona widoczność umożliwia morfującą anonimowość.

Idź do oryginalnego materiału