Nie wszyscy aktorzy zatrudnieni przy serialu „The Pitt” muszą udawać. Okazuje się, iż jeden z nich rzeczywiście jest pielęgniarzem na ostrym dyżurze.
„The Pitt” jest tak realistycznym serialem, iż – bez uprzedniego sprawdzenia – nie sposób odróżnić aktorów od rzeczywistych medyków. Jedna z osób występujących w przeboju HBO Max jest naprawdę zatrudniona w służbie zdrowia. choćby nie próbujcie zgadnąć, kto to taki.
The Pitt – ten aktor jest medykiem w prawdziwym życiu
Mowa tu o pielęgniarzu Jessem Van Hornie, w którego wciela się Ned Brower – rzeczywisty pracownik ostrego dyżuru na tym stanowisku. Aktor, którego w wielu odcinkach widzimy na drugim planie, udzielił niedawno „Seattle Magazine” wywiadu, w którym przybliżył kulisy swojej przygody w „The Pitt”.
— W „The Pitt” zachowuję się bardzo realistycznie. To był główny powód, dla którego dostałem tę rolę – twórcy chcieli autentyczności. Przez większość czasu po prostu zachowuję się tak, jak w prawdziwym życiu, a to naprawdę pomaga mi w aktorstwie. Największa różnica między prawdziwym życiem a telewizją dotyczy scen przedstawiających poważne urazy. Stają się one czymś w rodzaju tańca.
Spędzamy dużo czasu w opracowywaniu choreografii, aby wyglądały chaotycznie. Liczy się czas, rytm, płynność. Opieka nad osobami po urazach w prawdziwym życiu też jest rodzajem tańca, ale w telewizji jest ona choreografowana, a nie improwizowana. Musisz upewnić się, iż wszystko jest widoczne w kadrze, iż nie zasłaniasz nikomu linii wzroku, iż dana chwila przebiega przez kadr we adekwatny sposób. W ten sposób powstaje starannie skonstruowany chaos.
„The Pitt” (Fot. HBO Max)„The Pitt” nie jest jedynym aktorskim projektem Browera. W poprzednich latach ten były perkusista i model występował m.in. w „Jeziorze marzeń” w roli Elliota Sawyera. Na ostrym dyżurze zatrudniony jest on od pięciu lat i jak mówi, między nim i jego ekranowym odpowiednikiem jest sporo różnic – choćby w doświadczeniu zawodowym.
— W moim odczuciu Jesse jest bardzo doświadczony, znacznie bardziej niż ja. Wyobrażam sobie, iż pracuje tam od 20 lat. Jest przedstawicielem starej szkoły, łamie zasady, jest szorstki w obejściu, ale jest zbyt dobry, żeby go zwolnić. Kiedy sytuacja staje się napięta, to właśnie do Jessego się zwracają, więc tolerują jego sarkazm i zrzędliwość. W tym się różnimy. Ja jestem raczej przyjazny i optymistyczny. Jesse jest bardziej szorstki. Ale są pewne cechy mojego charakteru, które zaczęły przenikać do tej postaci. [Twórcy] dodają małe uwagi, na przykład coś o moim zestawie perkusyjnym.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach hitowego serialu medycznego koniecznie sprawdźcie, o jakich zagrożeniach sztucznej inteligencji opowiadają twórcy. Naszą opinię o nowej serii znajdziecie tutaj: The Pitt sezon 2 – recenzja. A ile będzie sezonów „The Pitt”? Okazuje się, iż twórcy mają naprawdę ambitne plany na przyszłość.


















