Serial "Carrie" odziera Kinga z grozy. Było tak dobrze, ale X-Meni wszystko popsuli

natemat.pl 1 godzina temu
Mike Flanagan ulepił "Carrie" Stephena Kinga na nowo, nadając jej współczesne kształty i odnajdując grozę w kulturze mediów społecznościowych. Serial o dziewczynce wychowywanej w religijnym, odciętym od reszty świata domostwie od pierwszych odcinków kusi nas wizją krwawego balu, który ostatecznie nie przynosi satysfakcji. Dusza tej adaptacji tkwi w rozbudowanej dynamice między postaciami i rozczulającym występie Summer H. Howell.

Idź do oryginalnego materiału