Dzisiaj 1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych, dzień zadumy, myślenia o tych, którzy już niestety odeszli i może w takiej chwili warto zastanowić się nad tym, czy póki inni żyją, nie zacząć np zbierać rodzinnych historii, stworzyć drzewa genealogicznego póki nie jest za późno i póki ktoś może nam coś jeszcze opowiedzieć o swojej czy rodziny historii ...
Zapraszam na recenzję książki, która idealnie wpisuje się w charakter tych nostalgicznych listopadowych dni. Jest to egzemplarz recenzencki.
Książka "Nasza historia. Jak zbierać rodzinne opowieści" Rachel F. Seidman

Premiera: 2026-10-28
Wydawca: Wydawnictwo Luna
Opis:
"Każda rodzina ma swoją historię. Nie pozwól, by wasza została zapomniana. Jak poznali się twoi dziadkowie? O czym marzyła twoja mama, kiedy miała dwadzieścia lat? Jak wyglądało dzieciństwo twojego taty? Być może znasz odpowiedzi na niektóre z tych pytań. Być może nigdy ich nie zadałeś. Tymczasem rodzinne wspomnienia znikają po cichu, wraz z ludźmi, którzy je przechowują. Kiedy ich zabraknie, niektórych opowieści nie da się już odzyskać. Nasza historia pomoże ci je ocalić.
Rachel F. Seidman pokazuje, jak rozmawiać z bliskimi o przeszłości i zadawać pytania, które pomagają wydobyć z pamięci dawno minione chwile, emocje i szczegóły. Dzięki jej książce dowiesz się, jak prowadzić rozmowy, które pozwolą ci poznać nie tylko fakty z historii twojej rodzinie, ale stojących za nią ludzi – ich marzenia, decyzje, lęki i radości. Nasza historia nauczy cię nie tylko tego, jak zbierać opowieści, ale także jak je przechowywać – w formie rodzinnego albumu, książki, nagrań czy kapsuły czasu. Pokaże ci, iż rozmowa o przeszłości przy kuchennym stole może stać się pamiątką, do której będą wracać twoje dzieci, wnuki i prawnuki. Nie czekaj na odpowiednią chwilę. Zapytaj, póki jeszcze możesz. Polskie wydanie książki zawiera przedmowę i aneks autorstwa genealożki Marty Maćkowiak (@duchyprzodkow),która wyjaśni ci, od czego warto zacząć poszukiwania."
Poradnik, który w przystępny sposób opisuje "Jak zbierać rodzinne opowieści" i nie pozwolić zapomnieć o tych, co żyli przed nami czy obok nas, byli dla nas ważni, byli naszą rodziną, stworzyli gałęzie naszego drzewa genealogicznego.
NASZA HISTORIA to oprócz treści także notatnik, bo znajdziemy tam wyznaczone miejsca na wpisanie swoich przemyśleń, swoich działań czy określenia swoich możliwości w tej dziedzinie.
Powolne, systematyczne dążenie do tego by powstała historia naszej rodziny, pytania, które możemy sobie i innym stawiać, by znaleźć jak najwięcej odpowiedzi, by zapisać i potem chronologicznie wszystko uporządkować. To żmudna i dłuższa praca, ale myślę, iż warto, więc książkę najlepiej mieć na wyciagnięcie ręki, bo skoro to poradnik, to nie jest ot tak na raz, tylko można zawsze do niego zajrzeć, gdy potrzebujemy inspiracji, wsparcia ...
Samą książkę czyta się z ciekawością. Jest dużo okazji do refleksji, iż jeszcze zdążę, ale i takich, iż już niestety nie mam kogo spytać, bo ludzie z najstarszego pokolenia już odeszli, pozostały jakieś zdjęcia, ale niepodpisane itd itd...
Książka wartościowa, napisana w przystępny sposób, warta uwagi i tych emocji, które wzbudzi, bo może rozpali iskierkę do działania, póki pozostało czas ...
Jeśli więc ktoś chce zrozumieć przeszłość i stworzyć przyszłość, nie dać się zapomnieniu, to niech NASZA HISTORIA będzie niezbędnikiem tej trudnej, ale i ciekawej drogi do poznania swoich przodków, ich uczuć, decyzji, wszak niektóre miały taki a nie inny wpływ i na nasze życie ...
(Sama żałuję, iż gdy jeszcze żyli moi dziadkowie, to byłam za mała, za mało interesująca i iż wtedy nie było tej "aktywności", ciekawości i popularności, zwyczaju by więcej pytać, zapamiętać, może zapisać. Są tylko jakieś skrawki w pamięci i pozostaje żal, iż już za późno na pewne pytania, bo nie ma kto na nie odpowiedzieć ....)








