Gdy filmowe "Wichrowe Wzgórza" grzęzną w estetycznym chaosie, Charli XCX robi coś znacznie ciekawszego: wyprowadza z tej historii dźwięk, który oddycha, boli i hipnotyzuje. "Wuthering Heights" (oryg. tytuł ścieżki nagranej przez Charli) okazuje się nie tyle dodatkiem do obrazu, co jego muzycznym ocaleniem.