Andrzej Włast. Nazwisko współczesnemu przeciętnemu czytelnikowi zupełnie nieznane. Gdyby tak właśnie zatytułowana została książka, któż by ją kupił? Dajmy jej więc tytuł największego przeboju, do którego Włast napisał tekst. Lepiej? Lepiej. A ten utwór, nucony choćby dzisiaj, to „Tango milonga”.