Fatalne zauroczenia. "Wichrowe wzgórza" na ekranach. "Całe to show pachnie ściemą"
Zdjęcie: Margot Robbie w filmie Wichrowe wzgórza
Cokolwiek smutną ironią jest, iż o płomiennych romansach pisała kobieta, której prawdopodobnie nigdy niedane było takowego zaznać inaczej niż w wyobraźni, lecz, cóż, autorzy fantastyki naukowej także z rzadka na Księżycu bywali. Ironiczne jest również i to, iż akurat powieść miłością obciążona, nie uwznioślona, stała się esencjonalną historyjką walentynkową.








