Kiedy odsunięto od władzy Edwarda Gierka, nowa ekipa rządząca Polską Ludową musiała rzucić społeczeństwu na pożarcie kilku wysokich rangą dygnitarzy, aby usprawiedliwić choć w części piętrzące się trudności. O takich właśnie nieuczciwych aparatczykach opowiada kolejna „powieść milicyjna” Krystyny Świąteckiej i Wiesława Godziemskiego – zatytułowana (w nawiązaniu do filmu Krzysztofa Zanussiego) „Barwy strachu”.