Początek roku, a już zobaczyłem filmową perełkę. Takie kino jest nam bardzo potrzebne
Zdjęcie: Kadr z filmu Happyend
W "Happyend", debiutanckim filmie fabularnym Neo Sory, widmo klęski żywiołowej staje się uzasadnieniem dla ingerencji władz w życie obywateli. Orwellowska w duchu satyra miesza się tu ze stonowanym dramatem o dorastaniu i celnym komentarzem o naturze inwigilacji, radykalizacji narodu, ekonomicznych nierównościach i akcie buntu w społeczeństwie nastawionym na konformizm.
















