Organicznie na rowerze! Szlak Pracy Organicznej ma nowego partnera

kulturaupodstaw.pl 8 godzin temu
Zdjęcie: fot. Urząd Miejski w Jarocinie


Uczestnicy odwiedzili miejsca związane z życiem i działalnością miejscowych społeczników, a wydarzenie zwieńczyło podpisanie listu intencyjnego o współpracy między Pałacem Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze, koordynującym Szlak Pracy Organicznej, Muzeum Regionalnym w Jarocinie oraz Stowarzyszeniem RoweLOVE Jarocin.

Trasa połączyła Jarocin, Tarce, Wolę Książęcą i Golinę. Każdy przystanek pozwolił przyjrzeć się innej dziedzinie działalności, którą wielkopolscy organicznicy uznawali za istotną dla rozwoju społeczeństwa.

Praca organiczna

Praca organiczna nie była pojedynczą organizacją ani programem realizowanym według jednego planu. To nazwa nadawana rozmaitym działaniom, które miały wzmacniać społeczeństwo przez edukację, rozwój gospodarki, tworzenie instytucji i współpracę. Jej znaczenie szczególnie wyraźnie ujawniło się w XIX-wiecznej Wielkopolsce pod zaborem pruskim.

Urszula Wyremblewska-Korzyniewska (burmistrz Jarocina) i Maciej Dziekański (pomysłodawca wydarzenia), Prelekcja nt. jarocińskich organiczników, fot. Urząd Miejski w Jarocinie

Mieszkańcy musieli odpowiadać na przemiany gospodarcze i politykę państwa zaborczego, korzystając z dostępnych im środków: zakładali towarzystwa, kółka rolnicze, instytucje kredytowe i czytelnie. Historię tej działalności tworzyli także ludzie, którzy organizowali pracę w swoich miastach i wsiach.

Rajd rozpoczął się przy kościele Chrystusa Króla w Jarocinie. Uczestnicy wysłuchali koncertu organowego oraz opowieści o historii instrumentu i Obywatelskim Komitecie Budowy Organów. Działalność komitetu stanowi współczesny przykład przedsięwzięcia, w którym wspólny cel mobilizował mieszkańców. Powstał on w innych warunkach niż dziewiętnastowieczne organizacje, pozwala jednak postawić podobne pytanie: w jaki sposób grupa ludzi zdobywa środki i organizuje się, by zrealizować zadanie przekraczające możliwości pojedynczej osoby?

Przystanki

Pierwszym przystankiem poza Jarocinem były Tarce, związane ze Zbigniewem Gorzeńskim (1869–1926). Wspierał on między innymi Towarzystwo Czytelni Ludowych, jarocińskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” i Towarzystwo Kołowników. Współfinansował budowę szkoły powszechnej w Tarcach, otwartej w 1914 roku, oraz zainicjował powstanie miejscowej straży pożarnej. Czytelnia, szkoła, stowarzyszenie i straż odpowiadały na różne potrzeby, ale każda z tych instytucji opierała się na zaangażowaniu mieszkańców. Podczas postoju w parku w Tarcach jednemu z pomnikowych dębów nadano imię Zbigniew.

Następnie rowerzyści dotarli do Woli Książęcej, gdzie upamiętnili Maksymiliana Jackowskiego (1815–1905), urodzonego w Słupi. Jackowski odbywał praktykę rolniczą w Turwi, w majątku Dezyderego Chłapowskiego. Należał do współzałożycieli Centralnego Towarzystwa Gospodarczego, a jako opiekun parafialnych kółek rolniczych pracował nad upowszechnianiem wiedzy przydatnej gospodarzom. Z jego inicjatywy zaczęły ukazywać się „Rocznik Kółek” w 1875 roku i „Poradnik Gospodarski” w 1889 roku. Zyskał przydomek „Król chłopów”. Działalność Jackowskiego pokazuje, dlaczego wiedza rolnicza zajmowała ważne miejsce w pracy organicznej. Nowe sposoby gospodarowania nie rozpowszechniały się same. Trzeba było stworzyć warunki do wymiany doświadczeń, dyskusji i uczenia się od innych.

Prelekcja nt. jarocińskich organiczników, fot. Urząd Miejski w Jarocinie

Kółko rolnicze umożliwiało regularne spotkania, a czasopismo docierało także tam, gdzie osobisty kontakt był trudniejszy. Historia Jackowskiego prowadzi więc od rodzinnej miejscowości ku sieci instytucji, które łączyły wielkopolskich gospodarzy. W Woli Książęcej jednemu z pomnikowych dębów nadano imię Maksymilian.

Kolejnym miejscem na trasie była Golina. Z tą miejscowością przez lata związany był ksiądz Szczepan Toboła (1871–1928). Miejscowa parafia przypisuje mu założenie Banku Ludowego, Domu Katolickiego i Kółka Rolniczego. Informacje o jego działalności obejmują również stowarzyszenia skupiające różne grupy mieszkańców oraz inicjatywy służące rolnictwu. Z opisu dziejów golińskiego kółka wynika, iż na jego zebraniach omawiano sprawy praktyczne: nawożenie i uprawę ziemi, hodowlę zwierząt czy płodozmian. Za ogólnym określeniem „działacz społeczny” kryły się zatem codzienna praca organizacyjna i przekazywanie konkretnych umiejętności. Golińska historia przypomina także, iż dziejów miejscowości nie tworzyła jedna osoba.

Z Goliną związana była Helena Moszczeńska (1862–1950), organizatorka kobiecych kółek wiejskich, w których uczono między innymi haftowania i metod gospodarowania. Wspierała działalność charytatywną, a w czasie powstania wielkopolskiego uczestniczyła w pomocy dla tworzących się polskich oddziałów.

W Golinie z portretem ks. Toboły, fot. Urząd Miejski w Jarocinie

Przywołanie jej obok księdza Toboły pozwala dostrzec różne formy aktywności społecznej oraz pracę kobiet, którą łatwo pominąć w opowieści skupionej wyłącznie na założycielach banków i kółek rolniczych. Podczas golińskiego przystanku pomnikowemu dębowi nadano imię Szczepan.

Ostatni etap prowadził z powrotem do Jarocina i przybliżył uczestnikom postać Józefa Niklewskiego (1835–1904). Uczestniczył on w powstaniu styczniowym, a w 1868 roku założył w Jarocinie Prywatne Towarzystwo Oszczędności i Pożyczek Wekslowych. W jego biografii spotykają się udział w walce o niepodległość i tworzenie instytucji służącej codziennym potrzebom mieszkańców. Powstanie towarzystwa finansowego wymagało organizacji oraz zaufania między ludźmi.

W parku Szubianki pomnikowy dąb otrzymał imię Józef.

List intencyjny

Nadanie imion dębom nadało trasie dodatkowy wymiar. Zgodnie z intencją organizatorów drzewo rosnące w miejscu publicznym może skłonić przechodnia do zatrzymania się i postawienia pytania o upamiętnioną osobę. Samo imię nie zastąpi jednak opowieści historycznej. Wartość szlaku zależy również od tego, czy życiorysy będą przedstawiane rzetelnie: z adekwatnymi datami, nazwami instytucji i rozróżnieniem między udokumentowanym faktem a późniejszą oceną zasług. Ten aspekt będzie rozwijany w kolejnych inicjatywach popularyzatorskich.

Marek Roman (dyrektor Pałacu Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze) i Bożena Kubacka (dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie) po podpisaniu listu intencyjnego, fot. Urząd Miejski w Jarocinie

Rajd zakończył się w Parku Radolińskich. Uczestnicy wysłuchali tam wykładu dr. Emiliana Prałata o pracy organicznej na ziemi jarocińskiej. List intencyjny podpisali Marek Roman, dyrektor Pałacu Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze, oraz Bożena Kubacka, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jarocinie.

Włączenie Jarocina do Szlaku Pracy Organicznej stwarza możliwość opowiadania historii regionu przez miejsca, które przez cały czas są częścią codziennego krajobrazu. Rower pozwolił uczestnikom dostrzec odległości między nimi; poznane podczas rajdu życiorysy ukazały natomiast sieć powiązań między ludźmi i instytucjami. Dzięki niej praca wykonywana w jednej miejscowości mogła służyć także mieszkańcom sąsiednich wsi i całego regionu.

Idź do oryginalnego materiału