Święta do spraw trudnych i beznadziejnych, kojarzona z czerwonymi różami oraz pokornym znoszeniem cierpienia, stała się bohaterką nowej powieści biograficznej Doroty Ponińskiej, „Św. Rita z Cascii”. Rozmowa w Radiu Fiat rozszerza perspektywę na postać patronki – ukazując ją nie jako uległą postać z hagiografii, ale jako niezłomną kobietę, która potrafiła sprzeciwić się okrutnym regułom swojej epoki.
Autorka powieści przyznaje, iż poszukiwała bohaterki o silnym charakterze, a w realiach późnego średniowiecza postawa Rity wyróżniała się wyjątkową niezłomnością i wiernością własnemu sumieniu. Dorota Ponińska przybliża motywację do napisania książki:
– Ja od jakiegoś czasu piszę powieści biograficzne, najchętniej o silnych, niebanalnych kobietach. Kiedy skończyłam poprzednią powieść, którą napisałam o Daisy von Pless, szukałyśmy razem z paniami redaktorkami w Znaku kolejnej interesującej bohaterki i padła propozycja napisania właśnie o św. Ricie. Przyznam, iż ja przystępując do tego tematu, nie zdawałam sobie sprawy, iż św. Rita jest aż tak dobrze znana w Polsce i tak bliska wielu czytelniczkom, wielu kobietom zwłaszcza. Przekonałam się szybko, iż jej kult się bardzo prężnie rozwija i rzeczywiście coraz więcej kolejnych parafii przyłącza się do niego i odprawia nabożeństwa ku jej czci i rzeczywiście Kościoły wypełniają wtedy tłumy ludzi i róż.
Historia świętej niesie ze sobą uniwersalne przesłanie. O osobistym wniosku płynącym z tej biografii mówi pisarka:
– Od niej płynie nauka, iż wierność sobie jest najważniejsza i iż trzeba szukać zawsze własnej prawdy i jakby tak sprawdzać we własnym sumieniu, czy to, co nam otoczenie narzuca na pewno jest dobre i adekwatnie czy nie. A jak nie, to po prostu tego nie robić, tak jak ona to zrobiła właśnie.
Po tragicznych wydarzeniach w życiu Rity oczekiwano od niej rzeczy, które kłócą się z jej moralnością:
– Rita żyła w czasie i w miejscu, w którym bardzo żywa była tradycja wendetty, była ona adekwatnie taką normą społeczną – oko za oko, śmierć za śmierć. W imię honoru trzeba zabójcę własnego członka rodziny również zabić, pomścić swoją bliską osobę – śmierć za śmierć. W momencie kiedy mąż Rity, Paolo, został zabity, to całe otoczenie, cała społeczność wokół niej, szczególnie rodzina męża, oczekiwały, iż również jej synowie pomszczą śmierć ojca. Natomiast Rita uważała, iż nie. Nie mieściło się to w jej systemie moralnym, jej rozumieniu świata i przeciwstawiła się temu. Nie zgodziła się na to. jeżeli pani pyta o naukę z jej życia, no to chyba właśnie to, iż trzeba być jednak wierną sobie przede wszystkim.
Rita stanęła przed dramatycznym wyzwaniem, jako pogrążona w żałobie matka usiłowała odwieść synów od chęci odwetu. Zgodnie z przekazami, modliła się o to, by Bóg odmienił ich serca lub jeżeli mieliby dopuścić się zbrodni – zabrał ich do siebie. Obaj synowie zmarli niebawem z powodu zarazy jaka nawiedziła ich okolicę.
Wszyscy, którzy chcieliby zgłębić kulisy powstania powieści oraz poznać postać tej niezwykłej patronki, będą mieli okazję do osobistej rozmowy z autorką już 9 października podczas spotkania w Kościele św. Kazimierza Królewicza w Częstochowie po Mszy św., która sprawowana będzie o godz. 18:00.






