Nieszczęśliwa miłość po 40 – dlaczego nie chcemy już w tym trwać?

kobietytomy.pl 4 godzin temu

Uczucie samotności może odbierać poczucie sensu. Jak echo oddawać pytanie – po co mi to. Po co mi relacja, która nie daje mi tego, czego potrzebuję. W taki sposób najczęściej nieszczęśliwa miłość po 40 ciągnie w dół. I wpływa niemal na każdy aspekt życia. Bo gdy ktoś, kto ma być najbliższą osobą, staje się kimś, przy kim czujemy się samotne, to relacja nie działa. I adekwatnie nie wiadomo, po co ją kontynuować? Zwłaszcza jeżeli nie da się jej zmienić na lepsze.

Nieszczęśliwa miłość – czym adekwatnie jest?

Nieszczęśliwa miłość to sytuacja, która zdarza się na początku. Ktoś kogoś kocha, a druga osoba nie odwzajemnia uczuć. Nie ma szans na bycie razem. Takich historii było wiele, i sporo z nich zostało opisanych. W książkach, filmach, serialach, czy w ludzkich opowieściach.

Jednak nieszczęśliwa miłość to nie tylko zakochanie się w kimś, kto nas nie dostrzega czy zauroczenie się w kimś, kto może widzi, ale nie docenia. Niekoniecznie to uczucia kierowane do kogoś, kto nie jest zainteresowany lub buduje inną relację.

Czasami nieszczęśliwa relacja to określenie danej pary. Nieszczęśliwa miłość czasami łączy bardziej, bo zobowiązania są silniejsze. Jest kredyt, wygodniej być razem, związek trwa dla dzieci.

I teoretycznie łatwiej byłoby się rozstać, ale nie zawsze z jakichś powodów jest to możliwe.

Innymi słowy nieszczęśliwa miłość może mieć wiele twarzy. Nie każda z nich jest taka oczywista.

Dlaczego nieszczęśliwa miłość to częsty problem po 40?

Jest też inny scenariusz.

Na początku jest dobrze. Może i jest bajka i prawdziwe bombardowanie miłością, klasyczny objaw toksycznego związku. Być może nie jest tak dramatycznie, bo relacja po prostu jest ok, a psuje się coś po czasie. I co ciekawe, często takie zniechęcenie drugą osobą i zniecierpliwienie z uwagi na kogoś wady pojawia się właśnie po 40.

Dzieje się tak być może dlatego, iż po 40 wiele osób ma dość. Dochodzi się do muru, fala goryczy się przelewa. Maleje cierpliwość i tolerancja głupoty. Być może właśnie wtedy zyskujemy poczucie wartości, może pewność, iż tak dalej nie wytrzymamy. Niekiedy rośnie świadomość własnych uczuć, rozumiemy się bardziej i wiemy już, iż to, co miało dać spełnienie przyniosło nieszczęście, poczucie nierozumienia i osamotnienia.

“Być kochanym, a jednocześnie czuć się samotnym, to najgorszy rodzaj emocjonalnego osamotnienia” Hanna Krall

Po 40 często doświadczamy poczucia, iż relacja, którą budowałyśmy przez lata nie jest dla nas dobra. Jednak nie zawsze tak to wygląda. Czasami nieszczęście nas spotyka niemal od razu.

Po 40 zakochać się w nieodpowiednim mężczyźnie

Po czterdziestce podobno powinnyśmy już wiedzieć, czego chcemy. Znamy siebie, swoje granice, mamy za sobą związki, rozstania, rozczarowania i lekcje, których nie da się odrobić po raz drugi. A jednak czasem pojawia się ktoś, przy kim wszystkie te mądre zasady nagle przestają działać.

Serce nie pyta o wiek.

Można mieć 42, 48 czy 55 lat i zakochać się tak mocno, jakby miało się znowu dwadzieścia kilka lat. Z tą różnicą, iż po czterdziestce nieszczęśliwa miłość często boli inaczej. Głębiej. Bo wiemy już, ile kosztuje czas, ile znaczy bliskość i jak trudno znaleźć człowieka, przy którym naprawdę chce się zostać.

Najtrudniejsze jest to, iż przecież „powinnyśmy wiedzieć lepiej”

Po czterdziestce otoczenie często oczekuje od kobiety rozsądku.

„Nie angażuj się”. „Przecież widzisz, iż on nie chce związku”. „Odpuść”. „Masz swoje poukładane życie”.

Tylko iż emocje nie słuchają. Nie da się wpisać do odpowiedniej rubryki: ten człowiek nie jest dla mnie, więc przestaję go kochać. Można rozumieć wszystko i jednocześnie tęsknić, bo tęsknota jest większa niż rozsądek.

Nieszczęśliwa miłość po czterdziestce ma często smak niedokończonej historii

Nie zawsze puentą historii jest odrzucenie. Czasami jest nią zawieszenie. Najbardziej boli to, co mogło się wydarzyć, a jednak z jakiegoś powodu nie miało szans.

To wszystkie niewypowiedziane zdania. Spotkania, które mogły wyglądać inaczej. Plany, które nigdy nie powstały. Wyobrażenie wspólnego życia, które zdążyłyśmy stworzyć w głowie, zanim rzeczywistość powiedziała: „nie”.

I właśnie dlatego tak trudno odpuścić. Nie żegnamy przecież tylko człowieka, ale też wersję własnego życia, którą sobie przy nim wyobrażałyśmy.

Po 40. nie chcemy już byle jakiej miłości

Być może dlatego nieszczęśliwe uczucie w tym wieku potrafi tak mocno poruszyć, bo mamy wymagania. Mocniejsze, bo silniej uświadomione.

Bo po wielu doświadczeniach wiemy już, iż sama obecność drugiego człowieka nie wystarcza. Nie chcemy być z kimś tylko dlatego, iż „tak wypada”. Odrzucamy relacje oparte na samotności we dwoje. Nie chcemy wiecznie zastanawiać się, czy on napisze, czy zatęskni i potraktuje nas poważnie.

Chcemy być wybrane. Dostrzeżone w całości, a nie jako fragment, czy czyjaś wizja. Pragniemy być kochane, nie od czasu do czasu. Nie wtedy, kiedy komuś jest samotnie i stajemy się czyjąś opcją.
Chcemy być ważne.

Potrafimy dać dużo i równie dużo wymagamy.

Nieszczęśliwa miłość po 40, czyli warto przestać czekać?

Nieszczęśliwa miłość może być przełomem. Momentem, w którym zamiast ciągle myśleć o innych, skupimy się na sobie. I odżałujemy to, czego nie mamy. Teraz. Bo mieć możemy przecież kiedyś.

Przestaniemy czekać aż on się zmieni. Aż kolejna próba w końcu wypadnie pomyślnie. Osoba, którą tak mocno kochamy, pokocha nas równie mocno. Damy przestrzeń, pójdziemy kilka kroków wstecz i zrozumiemy, iż nie warto ciągle się spalać.

Nieszczęśliwa miłość może zaprowadzić nas do godności i do miłości siebie. To jedna z najważniejszych lekcji do odrobienia. Być może jej finałem będzie nowa miłość po 40? Któż wie?

Zostań z nami na dłużej

Jeśli ten tekst poruszył coś w Tobie, zajrzyj do naszego newslettera. Znajdziesz w nim więcej szczerych historii, kobiecych rozmów i tekstów o miłości, relacjach, emocjach i życiu po swojemu.

Zapisz się na newsletter „Kobiety to My” i przypominaj sobie regularnie, iż nie jesteś sama ze swoimi pytaniami, tęsknotami i wyborami.

Dołącz do nas. Bo kobiety naprawdę mają sobie wiele do powiedzenia.

Idź do oryginalnego materiału