Krystyna Janda opowiedziała o tajemniczych zdarzeniach, jakie zaobserwowała w swoim domu w Milanówku. Szmery, tłuczenie porcelany, a także wyraźne odgłosy biegania, których nie dało się wytłumaczyć. Było to na tyle upiorne, iż aktorka wezwała na pomoc księdza.