Na początku grudnia Jacek Kopczyński stanął na ślubnym kobiercu z Agnieszką Kustosz. Para poznała się w połowie 2024 roku i krótko potem została narzeczeństwem. W nowym wywiadzie aktor postanowił rozwiać wszelkie spekulacje na temat jego życia miłosnego i rzekomych romansów. Wyjawił, iż przez lata był związany jedynie z czterema kobietami.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy Aneta Zając jest gotowa na miłość?
Jacek Kopczyński reaguje na plotki o romansach. "Bzdura i nieprawda"
W rozmowie z Plejadą Kopczyński zdecydował się na dobre uciąć wszelkie spekulacje na temat jego życia uczuciowego. Opowiedział w wywiadzie o wszystkich związkach, w których był. - Ludzie lepiej wiedzą niż ja, oczywiście, iż jestem bardzo doświadczonym człowiekiem, iż sobie zmieniam kobiety, co oczywiście jest bzdurą i nieprawdą, bo miałem jedną żonę w swoim życiu, potem była Patrycja przez 16 lat - wyznał aktor.
Odniósł się także do ostatniej relacji, w której był oraz do obecnego związku z Agnieszką Kustosz. - Na chwilę związałem się z fajną dziewczyną, z Klaudią, ale to nie było to. Tak się zdarza. Próbujemy się dobrać, ale się nie udało. Agnieszka jest czwartą osobą w moim życiu. Nie wiem, czy to jest takie szaleństwo, może rzeczywiście. Cztery kobiety w życiu, to nie wiem, czy to jest taki ogromny szok - dodał Kopczyński.
Tak Jacek Kopczyński poznał Agnieszkę Kustosz. "Patrzyliśmy sobie w oczy, kiedy on był na scenie"
Przypomnijmy, iż Kopczyński i Kustosz pojawili się 29 października na kanapie "Dzień dobry TVN". Para, która dopiero planowała wtedy ślub, opowiedziała w śniadaniówce m.in. o tym, jak się poznała. Wszystko miało zacząć się w teatrze. - Patrzę, w pierwszym rzędzie siedzi piękna kobieta i wnikliwie mi się przygląda. Ja, zamiast grać, to patrzyłem, jak ona reaguje. Wyszliśmy z teatru, zapytałem, czy się podobało, co rzadko robię. I tak to się zaczęło. Potem Agnieszka znalazła mnie na Facebooku - opowiedział aktor. Jego druga połówka wyznała, jak wyglądało to z jej perspektywy. - Od pierwszego spojrzenia wiedziałam, iż będę z Jackiem. Patrzyliśmy sobie w oczy, kiedy on był na scenie. Widziałam w jego spojrzeniu, iż to będzie osoba, z którą spędzę resztę życia - skomentowała Kustosz.









