Oto, jak Marta Nawrocka podsumowała swoją wizytę w USA. Wystarczyło jedno zdanie

gazeta.pl 2 godzin temu
Marta Nawrocka złożyła wizytę w Waszyngtonie. Miała okazję wziąć udział w wydarzeniu organizowanym przez Melanię Trump. Tak pierwsza dama podsumowała wyjazd.Marta Nawrocka musi się liczyć z tym, iż teraz jest cały czas na świeczniku ze względu na to, iż pełni funkcję pierwszej damy. Prezydentowa pod koniec marca udała się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wzięła udział w organizowanym przez Melanię Trump szczycie "Fostering the Future Together". Nawrocka miała okazję przemówić na wydarzeniu. 26 marca opublikowała post, w którym podsumowała czas w Waszyngtonie. Internauci zachwycali się aktywnością pierwszej damy.
REKLAMA






Zobacz wideo

Woźniak-Starak jasno o Nawrockiej. Jest przez nią mile widziana



Marta Nawrocka opublikowała wymowny post na Instagramie. Tym zwróciła uwagę internautówPodczas wizyty w USA pierwsza dama odwiedziła Narodowe Sanktuarium Świętego Jana Pawła II. 24 marca Marta Nawrocka gościła na szczycie "Fostering the Future Together". Dzień później miała okazję przemówić na wydarzeniu, a więcej dowiecie się tutaj: Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. "Szczyt hipokryzji". Prezydentowa kończy wizytę za oceanem. Przyszedł czas na podsumowania. Marta Nawrocka jednym zdaniem określiła, jak ocenia spotkania w Waszyngtonie. "To był dobry czas w Waszyngtonie" - napisała, publikując swoje zdjęcie w garniturze na tle amerykańskich flag. Internauci zachwycają się pierwszą damą, doceniając, iż bierze udział w światowych wydarzeniach i zabiera głos w ważnych sprawach. "Pierwsza taka proaktywna i zaangażowana pierwsza dama, brawo!", "Jestem zachwycona naszą pierwszą damą - cudowna, empatyczna bardzo zaangażowana i do tego piękna", "No i tak zaangażowanej pierwszej damy jak pani potrzebowaliśmy" - czytamy w komentarzach pod postem. Marta Nawrocka przemówiła po angielsku. Ekspertka jasno oceniła jej umiejętności Podczas wydarzenia organizowanego przez amerykańską pierwszą damę, Marta Nawrocka zabrała głos i zaczęła przemówienie po angielsku. - Doceniam, Melanio, i dziękuję za zaproszenie. A teraz przejdę do mojego rodzimego języka polskiego - mówiła. W rozmowie z Plejadą edukatorka językowa i autorka książek do nauki angielskiego Arlena Witt przyznała, iż tak krótki fragment nie daje nam pola do analizy znajomości języka u Nawrockiej. Podkreśliła, iż nie ma problemu, aby zrozumieć prezydentową. - Jej wymowę charakteryzuje polski akcent, który jednak nie uniemożliwia komunikatywności - wypowiedź jest w pełni zrozumiała i poprawna językowo - zaznaczyła. Witt zwróciła również uwagę na język angielski u Melanii Trump. - Powiedziałabym nawet, iż jej [Marty Nawrockiej - przyp. red.] angielski w tym krótkim fragmencie brzmi całkiem podobnie do angielszczyzny Melanii Trump, której językiem ojczystym również nie jest angielski - przyznała ekspertka.
Idź do oryginalnego materiału