"Najgorszy reżyser świata", Uwe Boll, powrócił teraz z filmem "Citizen Vigilante". Choć jest dopiero lipiec, już teraz mogę stwierdzić, iż to coś najgorszego, co będzie wam dane zobaczyć w 2026 roku. Co gorsza, wiele wskazuje na to, iż twórca cynicznie skomercjalizuje swoją artystyczną porażkę.