Matt "Casanova" Murdock. Recenzja: Daredevil

itomigra.blogspot.com 1 tydzień temu

Rozsmakowaliśmy się ostatnio w lekturach. Sporo książek przerobiliśmy- i to na cieszy (Overemotional
, Zawieszeni. Oli
). Idąc więc za ciosem, zabieramy się za kolejne recenzje lektur! Nie będziemy zwlekać i już sięgamy do kwietniowych komiksów. Miłej lektury!

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Daredevil
to pierwszy tom historii najsłynniejszego z Defenders. Diabeł z Hell's Kitchen znalazł w końcu miejsce w wydawanej aktualnie linii Marvel Fresh, mającej powrócić herosów do ich korzeni. Jak to wychodzi do tej pory? Różnie- Hulk (TUTAJ) nas zachwycił, natomiast Strange (TUTAJ) już nie tak bardzo. Komiksy o Daredevilu uwielbiałem- zatem ciekaw jestem, jak potraktują go nowi scenarzyści.


Wydawcą nowych przygód Diabła Stróża jest oczywiście Egmont i Świat Komiksów. Opowieść snuje Chip Zdarsky, nam znany z przygód Batmana (TUTAJ). Za grafiki odpowiada ekipa, w skład której wchodzą: Marco Checchetto, Francesco Mobili i Lalit Kumar Sharma. Trzeba przyznać, iż cały zespół się napracował, bo tomisko jest gruuuubeee.

Zarys fabularny:


"Po bliskim spotkaniu ze śmiercią Matt Murdock musi na nowo ułożyć sobie życie – a to oznacza, iż Daredevil wraca do akcji! Jednak lata trudnych doświadczeń zrobiły swoje i ponowne wejście w rolę strażnika Hell’s Kitchen nie będzie dla Matta bułką z masłem. Po drodze czeka go sporo wpadek, a jedna z nich może się okazać ostatnią. Kiedy Daredevil zostanie oskarżony o spowodowanie czyjejś śmierci, Matt spróbuje oczyścić swoje imię… ale choćby on nie może uciekać przed sprawiedliwością w nieskończoność. Tymczasem w Hell’s Kitchen pod nieobecność Daredevila harcują prawdziwe diabły... A największy z nich ma dość i jest gotów zawalczyć o jeszcze wyższą stawkę!"

Wrażenia:


Nie wiem, czy pamiętacie, ale seria Marvel Fresh miała w swoich założeniach sięgać do sztandarowych bohaterów studia i opowiadać ich historię w klasyczny, acz odświeżony sposób. Jestem w sumie zaskoczony, jak dobrze udało się to osiągnąć w tym komiksie! Serio- ani słowa o genezie, a samego i znanego powszechnie Daredevila tu praktycznie nie uświadczycie. adekwatnie dopiero pod koniec (jak przystało w pierwszym tomie) mamy jako-taki obraz tytułowego herosa. Co się adekwatnie działo przez tyle stron?


Odpowiedź nie jest taka prosta. Działo się dużo, ale nie wiem, czy tego właśnie oczekiwałem. Ogólnie to Matt zbiera się w sobie. Nic dziwnego- sporo doświadczył. Jako chłopiec stracił wzrok, wykorzystując nienaturalną nadwrażliwość i tajemnicze zmysły, został Daredevilem, na krótką chwilę stał się burmistrzem Nowego Jorku, a później cudem wrócił do zdrowia po wypadku samochodowym. Aktualnie zastajemy go... lekko zagubionego. W momencie życia nacechowanym desperacją, kiedy tak bardzo chce dobrze, iż wszystko, czego dotknie, obraca się na złe. Błędy się zapętlają, a podjęte akcje, zamiast pchać do przodu- prowokują kolejne potknięcia. My, czytelnicy, obserwujemy te zmagania biednego Matta i przez chwilę współczujemy. Później powstrzymujemy się od krzyku: "Przestań się mazać! Kingpin doszedł do władzy, jak nic będziesz potrzebny!"- bo ile można?! Swoją drogą- wątek Fiska jest tutaj chyba ciekawszy niż całe te rozterki Diabła z Hell's Kitchen.


Jeśli odnieśliście wrażenie, iż komiks mi się nie podobał, to jesteście w błędzie, choć- nie powiem- nie jest to mój ulubiony tom przygód tego bohatera. Takie mocne 6/10. Bezapelacyjnie całe superbohaterzenie zostaje tutaj zastąpione rozkminami trzech głównych wątków: diabła, burmistrza i policjanta. Każdy mierzy się ze swoimi strachami- każdy radzi sobie jak umie, w świecie, który ma zupełnie inne oczekiwania. Perspektywy się mieszają, przenikają, dając do myślenia- ale czy potrzebowałem takiej powtórki z "początków" Daredevila? Akcja schodzi na drugi plan, a wybory i przemyślenia grają pierwsze skrzypce. Wiadomo- przedni pomysł na dojrzałą, wytrawną komiksową rozrywkę. Tylko odnoszę wrażenie, iż jest okropnie rozciągnięty. Może specjalnie? Może do czegoś to zmierza? Na ten moment daje serii szansę, bo było ok, moje oczekiwania nie zostały jednak w pełni zaspokojone. Liczę na więcej. jeżeli miałbym polecić komiks z Diabłem- to TEN przedstawia go troszkę lepiej.

T.
Przydatne linki:
TUTAJ znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ odwiedzicie nas na Facebooku
TUTAJ złapiecie własny egzemplarz

Idź do oryginalnego materiału