Weronika Marczuk w 2020 roku została mamą - miała wówczas 48 lat. Nie ukrywała, iż przez wiele lat starała się o dziecko. Producentka filmowa pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie", gdzie podjęto się tematu dojrzałego macierzyństwa. U boku celebrytki pojawiła się jej córka, która tego dnia obchodziła szóste urodziny. Tak zachowywała się przed kamerą.
REKLAMA
Zobacz wideo Córka Niemen walczy z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"
Weronika Marczuk z córką w telewizji. Ania brylowała przed kamerą
17 stycznia Weronika Marczuk odwiedziła studio śniadaniówki TVP wraz z córką, która tego dnia obchodziła urodziny. Już na wstępie Katarzyna Dowbor i Filip Antonowicz zaskoczyli dziewczynkę prezentem i zaśpiewaniem "sto lat". - Jaki wielki misio - powiedziała z uśmiechem Ania.
Marczuk z kolei podczas rozmowy podkreśliła, jak istotne jest dla niej macierzyństwo. - Ja dążyłam do macierzyństwa całe swoje życie - usłyszeli widzowie. - Jak widzicie, jestem teraz w gronie młodych matek, wiecznie zajęta, wiecznie szczęśliwa - mówiła producentka filmowa. Jej córka czuła się w studiu dość swobodnie - przestawiała kwiaty, trzymała mikrofon i cały czas z uśmiechem przysłuchiwała się rozmowie. Nie obyło się bez przytulania z mamą, a także misiem, którego otrzymała w prezencie.
Katarzyna Dowbor postanowiła zapytać Anię o to, jaka jest jej mama. - Fajna jest? - padło z ust prezenterki. - Tak - przytaknęła w odpowiedzi sześciolatka. - Bardzo kochasz mamę? - dopytywała gospodyni programu. - Tak - rzekła z uśmiechem córka Marczuk. - Co najbardziej lubisz robić z mamą? - zagaił Antonowicz. Dowiedzieliśmy się, iż lubi tańczyć. Ania nieśmiało przytaknęła na pytania o to, czy lubi spędzać czas z mamą.
Weronika Marczuk wychowywała córkę Cezarego Pazury. Taką mają dziś relację
Przez lata Marczuk była żoną Cezarego Pazury. Choć nie doczekali się razem dzieci, wychowywali córkę aktora z pierwszego małżeństwa. O relacji z Anastazją producentka filmowa opowiedziała w rozmowie z portalem Jastrząb Post. - Tej więzi nigdy nikt nie zniweczy. To już jest dorosła kobieta, która ma swoje życie, więc choćby trudno mi do niej mówić dziecko, tak jak kiedyś lubiliśmy mówić. Obiecałam sobie i jej, iż o tych relacjach nie będziemy opowiadać publicznie, dlatego też nie bardzo mogę odpowiedzieć na to pytanie, jak to wygląda - powiedziała. - Ale zawsze to będzie moja córeczka i tyle - podkreśliła na koniec.














