Paula z "Kanapowczyń" przeszła spektakularną metamorfozę. Teraz znów zaskoczyła

gazeta.pl 1 godzina temu
"Kanapowczynie" motywują do zmiany codziennych nawyków na zdrowsze. Paulina Rendycz jest dowodem na to, iż format TTV jak najbardziej działa. Zobaczcie sami.
"Kanapowczynie" odmieniły już życie wielu kobiet. Uczestniczki formatu przed kamerą pokazują, jak walczą o swoje nowe, zdrowe życie bez szkodliwych przyzwyczajeń. Paulina Rendycz słynęła z tego, iż stosowała kaloryczną dietę, pełną fast foodów i w momencie, kiedy pojawiła się na ekranie, ważyła ok. 150 kilogramów. w tej chwili prowadzi zdrowszy tryb życia. Jesteście ciekawi jak teraz wygląda?

REKLAMA







Zobacz wideo Gwiazda "LNL" komentuje przemianę uczestników



"Kanapowczynie" z kolejnym sukcesem. Paulina po przemianie pokazała nowy look
Co tak naprawdę zmotywowało uczestniczkę do zmian w życiu? Paulina chciała spędzać więcej czasu z dziećmi, które wymagają czasu i energii. To dla Leny, Julii i Antoniego podjęła walkę o zdrowsze życie, a początki były trudne - miała chociażby problem z pokrojeniem koperku, co z pewnością pamiętają stali widzowie formatu. w tej chwili uczestniczka show waży mniej, co widać po sylwetce i zmianach, które zaszły na jej twarzy.
W styczniu 2026 roku zdecydowała się na pewną zmianę wizerunku, a mianowicie dodanie okularów. Paulina postawiła na czarne, mocne oprawki i jest zadowolona z tej decyzji. "Najszczęśliwsza na świecie" - napisała pod postem ze specjalistycznymi okularami. Co na to jej fani? "Pięknie wyglądasz", "Super", "Ślicznie" - czytamy komentarze. Co ciekawe, uczestniczka nie jest już na diecie, co zdradziła w komentarzach pod postem.
Paula z TTV w nowej odsłonieOtwórz galerię


"Kanapowczynie" pomogły wielu kobietom. Jakie wyzwania z show są postrzegane za trudne?
Program przybliżył widzom wiele historii. Pamiętacie Agatę Karabelę? Uczestniczka pierwszej edycji "Kanapowczyń" opisała w jednym z wywiadów, co było dla niej trudne w programie. Wspomniała o pewnym eksperymencie. "Bardzo trudnym zadaniem dla mnie był eksperyment 24-godzinny, podczas którego miałam założony kilkudziesięciokilogramowy strój 'grubasa'. Eksperyment ten miał nam uświadomić, iż o ile nic nie zmienimy w swoim życiu, w swoich nawykach, to możemy doprowadzić się za jakiś czas do takiego stanu, gdzie nie będziemy umiały wykonać najprostszych codziennych czynności, jak założenie skarpetek" - mogliśmy przeczytać na rudaslaska.com.pl.
Idź do oryginalnego materiału