Lewandowski wystawił szczególny przedmiot na WOŚP. Wiele dla niego znaczy

gazeta.pl 2 godzin temu
Robert Lewandowski zgodnie z tradycją dołącza się do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Aukcja legendy piłki nożnej cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Co przeznaczył na licytację w szczytnym celu?
Robert Lewandowski, jak wiele polskich sław, angażuje się w działania fundacji Jurka Owsiaka. 17 stycznia 2026 roku zamieścił krótkie nagranie z murawy, gdzie poinformował o tym, jak cenny przedmiot przeznaczył na licytację dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Aukcja od razu nabrała rozpędu. Jej wartość ciągle wzrasta, co zresztą zaraz zobaczycie.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewy aż musiał złapać się za głowę



Robert Lewandowski wspiera WOŚP. Przedmiot inny niż wszystkie
- Cześć, już kolejny raz wspieram Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W tym roku na aukcję przekazałem moją koszulkę meczową z finału Superpucharu Hiszpanii. Zachęcam was do licytacji. Grajmy razem - przekazał napastnik FC Barcelony. Nawiązał do spotkania, które zakończyło się wynikiem 3:2 dla jego klubu. Jedna z bramek należała zresztą do naszej dumy.
Wspomniana koszulka zawiera autograf Roberta Lewandowskiego. To oczywiście wartościowy przedmiot kolekcjonerski dla fanów piłki nożnej i wielki gest pomocy - w tym roku WOŚP działa pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci" i wspiera gastroenterologię dziecięcą. Aukcja rozpoczęła się w piątek 16 stycznia i dzień później wieczorem osiągnęła wartość 31 750 zł.


Robert Lewandowski mówił o pożyczce dla kolegi. Kamil Grosicki komentuje
Piłkarz w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim omówił wątek pożyczenia pieniędzy koledze po fachu. - Ja powiedziałem Kamilowi taką rzecz: "Kamil, nie pożyczę ci tych pieniędzy. Nie chodzi o to, iż je mam albo mógłbym. Tylko ja wiem, iż pożyczając ci te pieniądze, ja ci zaszkodzę - przekazał Lewy.
Na odpowiedź Grosickiemu nie trzeba było długo czekać. - Znając Roberta, to lekko chciał szpileczkę wbić, odgryźć się za jakieś moje wywiady po moim zakończeniu czerwcowym. Wydaje mi się, iż tam nie padły słowa "chęć pożyczki". Po prostu chciałem się komuś wyspowiadać z moich dawnych problemów, wydaje mi się, iż to była taka rozmowa. Wydaje mi się, iż słowa "weź mi pomóż, pożycz" nie padły z moich ust. Ale oczywiście (…) choć nie użyłem tych słów, to on mógł tak odczuć, iż po to do niego przyszedłem - przekazał Grosicki w Kanale Sportowym.
Idź do oryginalnego materiału