List, który nie dotarł Babcia długo siedziała przy oknie, choć za bardzo nie było na co patrzeć. Na podwórku gwałtownie zapadał zmrok, latarnia pod oknem co chwila gasła albo mrugała, jakby sama nie wiedziała, po co świecić. Po śniegu snuły się rzadkie ślady psów i ludzi, gdzieś w oddali zabrzęczała łopata – to pani sprzątająca […]