Dlaczego to Europa, a nie Chiny, stała się kolebką nowoczesnej demokracji, kapitalizmu i rewolucji przemysłowej?
Jeszcze w XI wieku odpowiedź wcale nie była oczywista. Chiny należały do najbogatszych i najbardziej zaawansowanych cywilizacji świata, podczas gdy Europa pozostawała biedna, rozdrobniona i znacznie słabiej rozwinięta gospodarczo. A jednak to właśnie na Zachodzie rozpoczął się proces Wielkiego Wzbogacenia, który w kolejnych stuleciach całkowicie zmienił świat. Chiny natomiast przez długi czas pozostawały gospodarczo w tyle i pod rządami autokratycznych struktur politycznych.

W Dwóch drogach do dobrobytu trzej wybitni ekonomiści wśród nich J. Mokyr, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2025 roku proponują fascynującą odpowiedź na pytanie o źródła tej wielkiej historycznej rozbieżności. Jej przyczyn szukają nie tylko w technologii, handlu czy instytucjach państwa, ale znacznie głębiej: w sposobie, w jaki Europejczycy i Chińczycy organizowali swoje społeczeństwa.
We wczesnym średniowieczu ani w Europie, ani w Chinach państwo nie było w stanie zapewnić wszystkich podstawowych dóbr publicznych. Edukacja, pomoc w sytuacjach kryzysowych, praktyki religijne czy rozwiązywanie sporów należały więc w dużej mierze do organizacji pozapaństwowych. W Chinach fundamentem współpracy coraz częściej stawał się klan, oparty na więzach krwi i lojalności rodzinnej. W Europie słabsze struktury rodowe stworzyły przestrzeń dla zupełnie innego modelu - korporacji: cechów, uniwersytetów, zakonów, stowarzyszeń i samorządnych miast.






