Prace nad "The Brave and the Bold", czyli planowanym filmem DCU o Batmanie i Robinie, miały zostać wstrzymane - a przynajmniej tak twierdził dziennikarz Dan Marcus, powołując się na rozmowę z Andym Muschiettim, który wciąż jest oficjalnie związany z projektem jako reżyser. Do sprawy odniósł się już James Gunn, który aktualnie zarządza DCU wraz z Peterem Safranem.
Gunn odpowiedział na plotki, iż produkcja ma pozostać w zawieszeniu do czasu rozstrzygnięcia fuzji Paramountu i Warner Bros, a decyzja dotycząca dalszych losów filmu ma zapaść dopiero później. Twórca stwierdził: To nie brzmi jak coś, co powiedziałby Andy, ale projekt nie jest wstrzymany.
"The Brave and the Bold" ma przedstawić Batmana jako część nowego uniwersum DC tworzonego przez Jamesa Gunna i Petera Safrana. W odróżnieniu od filmów Matta Reevesa z Robertem Pattinsonem w roli głównej, produkcja Muschiettiego miałaby funkcjonować w ramach DCU i skupić się między innymi na relacji Bruce'a Wayne'a z jego synem, Damianem Wayne'em, który zostaje Robinem.
Projekt od początku napotyka jednak problemy. Muschietti przez cały czas pozostaje przypisany do stanowiska reżysera, ale od dłuższego czasu pojawiają się spekulacje dotyczące jego odejścia. Najnowszy scenariusz "The Brave and the Bold" napisała Christina Hodson. Jednym z problemów ma być również współistnienie dwóch kinowych Batmanów. "The Batman: Part II" Reevesa ma trafić do kin w 2028 roku, a reżyser zapowiadał wcześniej, iż jego historia ma być częścią trylogii. Tymczasem "The Brave and the Bold" przedstawiałby zupełnie inną wersję bohatera.
Sam Gunn wielokrotnie mówił o trudnościach związanych z wprowadzeniem Batmana do DCU. Określał go choćby mianem swojego "największego problemu" w budowaniu nowego uniwersum. Według niego obecność bohatera musi mieć uzasadnienie fabularne i nie może wynikać wyłącznie z jego popularności. Na ten moment nie wiadomo, kiedy "The Brave and the Bold" miałoby trafić do kin.
W DCU zaplanowane są tymczasem kolejne produkcje. "Man of Tomorrow" ma zadebiutować w 2027 roku, a "Clayface" już w październiku tego roku. Ostatnim filmowym projektem uniwersum było widowisko "Supergirl", które okazało się jednak wielkim finansowym rozczarowaniem.
Gunn odpowiedział na plotki, iż produkcja ma pozostać w zawieszeniu do czasu rozstrzygnięcia fuzji Paramountu i Warner Bros, a decyzja dotycząca dalszych losów filmu ma zapaść dopiero później. Twórca stwierdził: To nie brzmi jak coś, co powiedziałby Andy, ale projekt nie jest wstrzymany.
James Gunn says ‘THE BRAVE AND THE BOLD’ is not on hold due to the pending Paramount merger.
“It doesn't sound like something Andy [Muschietti] would have said but the project is in no way on hold.” pic.twitter.com/HB25WiaaIH
Trudna droga Batmana z DCU
"The Brave and the Bold" ma przedstawić Batmana jako część nowego uniwersum DC tworzonego przez Jamesa Gunna i Petera Safrana. W odróżnieniu od filmów Matta Reevesa z Robertem Pattinsonem w roli głównej, produkcja Muschiettiego miałaby funkcjonować w ramach DCU i skupić się między innymi na relacji Bruce'a Wayne'a z jego synem, Damianem Wayne'em, który zostaje Robinem.
Projekt od początku napotyka jednak problemy. Muschietti przez cały czas pozostaje przypisany do stanowiska reżysera, ale od dłuższego czasu pojawiają się spekulacje dotyczące jego odejścia. Najnowszy scenariusz "The Brave and the Bold" napisała Christina Hodson. Jednym z problemów ma być również współistnienie dwóch kinowych Batmanów. "The Batman: Part II" Reevesa ma trafić do kin w 2028 roku, a reżyser zapowiadał wcześniej, iż jego historia ma być częścią trylogii. Tymczasem "The Brave and the Bold" przedstawiałby zupełnie inną wersję bohatera.
Sam Gunn wielokrotnie mówił o trudnościach związanych z wprowadzeniem Batmana do DCU. Określał go choćby mianem swojego "największego problemu" w budowaniu nowego uniwersum. Według niego obecność bohatera musi mieć uzasadnienie fabularne i nie może wynikać wyłącznie z jego popularności. Na ten moment nie wiadomo, kiedy "The Brave and the Bold" miałoby trafić do kin.
W DCU zaplanowane są tymczasem kolejne produkcje. "Man of Tomorrow" ma zadebiutować w 2027 roku, a "Clayface" już w październiku tego roku. Ostatnim filmowym projektem uniwersum było widowisko "Supergirl", które okazało się jednak wielkim finansowym rozczarowaniem.
"Supergirl" - zwiastun

















