Złoto za dzieło sztuki i przeciąganie liny. Oto najdziwniejsze dyscypliny olimpijskie w historii

miumag.pl 5 godzin temu
Olimpiada to nie tylko rekordy, łzy wzruszenia i złote medale. Przez lata w programie igrzysk pojawiały się też konkurencje, które dzisiaj brzmią jak żart, ale wcale nim nie były. Miejsce? Stadion. Cel? Złoto. Narzędzie? Czasem dłuto, czasem… lina. Odkryj najdziwniejsze dyscypliny olimpijskie, które naprawdę trafiły do oficjalnego programu lub przynajmniej zawitały jako pokazówki. Niektóre przetrwały kilka edycji, inne zniknęły szybciej niż moda na crocsy z cekinami.


W tym artykule:

poznasz najdziwniejsze dyscypliny olimpijskie w historii,
dowiesz się, kto zdobywał medale za rzeźbę, a kto za przeciąganie liny,
odkryjesz, czym był balet narciarski i dlaczego wyglądał jak teledysk z VHS,
sprawdzisz, które z tych konkurencji były naprawdę oficjalne,
zobaczysz, iż igrzyska to nie tylko biegi, skoki i rekordy świata.


Polecamy: Polki, które warto oglądać na olimpiadzie 2026. Te nazwiska mogą zdominować Mediolan–Cortina


Malarstwo i rzeźba: złoto za martwą naturę


Nie, to nie jest metafora. W latach 1912-1948 olimpijczycy mogli zdobywać medale za… dzieła sztuki. Ale uwaga: tylko jeżeli były o sporcie. Do wyboru: malarstwo, rzeźba, literatura, muzyka i architektura. W jury zasiadali nie sędziowie sportowi, tylko eksperci od kultury. Tak, to zdecydowanie jedna z najdziwniejszych dyscyplin olimpijskich.


Balet narciarski: VHS vibes z igrzysk


Lata 80. dzwonią i chcą z powrotem swój strój do aerobiku. Balet narciarski (ski ballet) to dyscyplina pokazowa z igrzysk zimowych w 1988 i 1992 roku. Zjazd z piruetami, taniec na śniegu i choreografia pod synth-pop. Całość przypominała trochę układ z „Fame”, tylko na dwóch deskach. Medali nie było, ale sława i prestiż – jak najbardziej.


fot. Instagram @apresreport


Pojedynek na pistolety: western made in Olympic Games


Rok 1912. Zawodnicy mierzą… w manekiny. Ta konkurencja miała odwzorowywać klasyczny pojedynek, tylko bez dramatycznego „kto pierwszy”. Strzelano do sylwetek z pistoletów, licząc celność. Dziś brzmi jak pokazówka, ale wtedy, ten jeden raz w historii – pojedynek na pistolety był traktowany jak pełnoprawny sport.


Przeciąganie liny – siłownia? Niepotrzebna


Totalny oldschool. Między 1900 a 1920 rokiem przeciąganie liny było… oficjalną dyscypliną olimpijską. Bez efektownych kombinezonów, bez VAR-u, bez high-tech. Po prostu dwie drużyny, jedna lina i zero litości. Tak, medale się liczą do tabeli.


fot. Forum


Skoki konne… wzwyż i w dal


Tak, dobrze czytasz. W 1900 roku na igrzyskach konie skakały – dosłownie – wzwyż i w dal. Zasady jak w lekkiej atletyce, tylko zamiast ludzi – pary jeździec–koń. Jedna z najdziwniejszych dyscyplin olimpijskich zniknęła po jednej edycji, ale medale zostały w archiwach.


Strzelanie do żywych gołębi – mroczny epizod w olimpijskiej historii


Jeden z najmroczniejszych epizodów olimpijskiej historii. Podczas igrzysk w Paryżu w 1900 roku zorganizowano zawody strzeleckie, w których celem były żywe gołębie. Zginęło ich ponad 300. Dziś brzmi to nieprawdopodobnie, jednak konkurencja naprawdę się odbyła – mimo iż MKOl nie uznał jej później za oficjalną. To jedyny raz, kiedy na igrzyskach ginęły zwierzęta w ramach zawodów.


fot. Instagram @hunt_birdz


Najdziwniejsze dyscypliny olimpijskie: historia, którą warto znać


Wszystkie te konkurencje naprawdę istniały. Niektóre miały swoje pięć minut, inne parę dekad. Jednak każda z nich pokazuje, iż igrzyska to nie tylko siła mięśni, ale też pole do eksperymentów. Dziś może się śmiejemy z baletu na nartach, ale kto wie – wszystko możliwe, iż za kilkanaście lat ktoś zdobędzie medal w e-sporcie. Najdziwniejsze dyscypliny olimpijskie to po prostu druga strona medalu – dosłownie.


Zobacz też: Polacy, których warto oglądać na olimpiadzie. Medal, legenda i nowe twarze


Pytania i odpowiedzi
Dlaczego sztuka zniknęła z programu igrzysk olimpijskich?
Ponieważ większość artystów była zawodowcami, a igrzyska miały być przeznaczone wyłącznie dla amatorów. MKOl uznał to za sprzeczne z duchem olimpizmu i usunął konkursy artystyczne po 1948 roku.
Czy balet narciarski był pełnoprawną dyscypliną olimpijską?
Nie. Balet narciarski był dyscypliną pokazową podczas zimowych igrzysk w 1988 i 1992 roku. Nie przyznawano za niego medali, choć zawody odbywały się w ramach oficjalnego programu igrzysk.
Czy strzelanie do żywych gołębi było oficjalną konkurencją olimpijską?
Zawody rzeczywiście odbyły się w 1900 roku, jednak MKOl nie uznaje ich dziś za oficjalną konkurencję olimpijską. To jednorazowy i najbardziej kontrowersyjny epizod w historii igrzysk.
Dlaczego igrzyska olimpijskie miały kiedyś tak dziwne konkurencje?
Na przełomie XIX i XX wieku igrzyska były polem eksperymentów. Nie istniała jeszcze ścisła definicja sportu olimpijskiego, a organizatorzy testowali różne formy rywalizacji – od sztuki po nietypowe dyscypliny siłowe.
Czy dziś na igrzyskach mogą pojawić się równie nietypowe dyscypliny?
Tak. Program igrzysk wciąż się zmienia. Przykładem są breaking czy skateboarding. To dowód, iż igrzyska przez cały czas ewoluują, choć raczej nikt nie spodziewa się powrotu rzeźby lub baletu narciarskiego.


Może Cię zainteresować: Olimpijka z okładek „Vogue”. Eileen Gu to fenomen na styku sportu i mody luksusowej


Zdjęcie główne: Instagram @olympics
Idź do oryginalnego materiału