Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć historię, która mnie nie opuszcza, bo jest w niej tyle wzruszenia, ile tylko można sobie wyobrazić. W listopadowy, zimny, przenikliwy poranek 1941 roku, gdy wiatr szarpał nagie gałęzie drzew i wciskał się między stare deski wiejskiego domu, jadą przez błotnistą drogę, głębokie koleiny pełne zamarzniętej wody ledwo pozwalają wózowi posuwać się […]