
Nazywano ją „księżniczką polskiego teatru”, bo rzeczywiście była wybitną aktorką teatralną, a do tego reżyserką i wykładowczynią. Była też przy tym pieśniarką. Wychowała całe pokolenie śpiewających aktorów. Jako śpiewaczka robiła furorę w Opolu. W Krakowie była legendą. Jej mężem był sam Ludwik Jerzy Kern. A nazywała się Marta Stebnicka.

![Tłumy Zielonogórzan na oficjalnym otwarciu Kina Newa [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/02/2c13d9854b499e45e4f520c5d893ba93_xl.jpg)






![Szaleństwo. Strzelił takiego gola w ostatniej minucie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697fd4aceed3f6_58093457.jpg)






