"Wojna światów": o czym jest?
"Wojna światów" to najnowsza adaptacja powieści H.G. Wellsa. Film wyróżnia się tym, iż cała akcja rozgrywa się na ekranach urządzeń cyfrowych. Za reżyserię odpowiada Rich Lee, a w rolach głównych występują Ice Cube oraz Eva Longoria.
Główny bohater, Will Radford (Ice Cube), pracuje jako uzdolniony analityk cyberbezpieczeństwa. Ziemię najeżdżają tajemnicze istoty, a ich atak skłania Willa do zakwestionowania autentyczności rządu. Zaczyna zastanawiać się, czy nie ukrywa przed nim i przed całym światem czegoś ważnego. Reklama
Produkcja przez jakiś czas zdobywała szczyty w rankingu Prime Video, ale to nie wpłynęło na pozytywny odbiór przez krytyków. "Wojna światów" została wręcz zmiażdżona w recenzjach, a w serwisie Rotten Tomatoes produkcja w tej chwili może poszczycić się niechlubnym wynikiem zaledwie 2% pozytywnych recenzji.
Producent broni "Wojny światów"
Naprzeciw negatywnym opiniom wychodzi producent surowo ocenianego filmu, który twierdzi, iż studio chciało stworzyć dobry film.
"Nikt nie zamierza nakręcić złego filmu. Kropka. Nigdy. Nikt nie wstaje z łóżka, żeby pracować 12, 14, 16 godzin dziennie, czasami choćby 6, 7 dni w tygodniu w naszym przypadku, żeby nakręcić cokolwiek złego" - powiedział Patrick Aiello w wywiadzie dla Toni's Film Club.
W dalszej części wypowiedzi podkreślił, iż ekipie zależało na zapewnieniu dobrej rozrywki i nie ma wpływu na to, jak produkcja zostanie potraktowana.
"Można tylko spojrzeć na efekt końcowy i ocenić, czy wysiłek był uzasadniony. A jeżeli awansujemy na czwarte, piąte lub szóste miejsce na liście najchętniej oglądanych filmów na platformie Amazon, to odniesiemy całkowite zwycięstwo".
O tym ostatnim możemy nigdy się nie dowiedzieć, ponieważ Prime Video nie publikuje na bieżąco danych dotyczących oglądalności - tak jak robi to na przykład Netflix. Ale nie da się ukryć, iż choćby negatywne komentarze przyczyniają się do większej popularności produkcji.
Patrick Aiello podsumował:
"Chcieliśmy zrobić dobry film. Myślę, iż zrobiliśmy naprawdę dobry film za te pieniądze, które mieliśmy. Będzie dobrze".