Wielki finał "Sanatorium miłości". Kto zdobędzie koronę turnusu?

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Przygotowania do finałowej imprezy w „Sanatorium miłości” idą pełną parą, ale nie wszystkim dopisują szampańskie humory. Teresa w mocnych słowach oceniła wygląd swoich kolegów z turnusu, nie szczędząc im złośliwości.


Wszystko, co dobre, gwałtownie się kończy - po kilku tygodniach intensywnego życia w Konstancinie nadszedł moment na podsumowania i refleksje. Dla 12 kuracjuszy był to czas, który wpłynął nie tylko na ich zdrowie fizyczne, ale przede wszystkim na stan ducha i serca. Niektórzy z uczestników właśnie tutaj, pod okiem kamer, dowiedzieli się o sobie więcej niż przez całe dotychczasowe życie.


Listy do samych siebie


Dzień rozpocznie się od poruszającego spotkania z psychologiem, które ma pomóc seniorom ostatecznie zamknąć rozdziały z przeszłości. Każdy z kuracjuszy otrzyma zadanie napisania "listu wdzięczności" do samego siebie, wymieniając w nim powody do dumy ze swoich życiowych osiągnięć.Reklama


W ostatnim odcinku nie zabraknie wspomnień najważniejszych chwil turnusu oraz gorączkowych przygotowań do finałowego balu. Panowie odwiedzą pokoje pań, by oficjalnie zaprosić je na wieczorną imprezę, co stanie się sygnałem do rozpoczęcia przygotowań: dobierania sukien, garniturów oraz nakładania makijażu.
Nastroje przed zabawą postanowiła jednak ostudzić Teresa, która w drodze na bal w dosadnych słowach skomentowała prezencję panów:
"Ja nie jestem ciekawa, jak się prezentują, bo to sobie wyobrażam. Oni wyglądają dobrze? Nawet, jakby złoto założyć i tak by nie wyglądali dobrze. Każdy brzuchaty, brzuch jak w 9 miesiącu".
Kulminacyjnym punktem wieczoru będzie wybór Króla i Królowej ósmego sezonu "Sanatorium miłości". Choć przygoda z programem dobiega końca, dla wielu uczestników to dopiero początek nowego etapu życia - być może u boku nowo poznanej osoby.


"Sanatorium miłości 8": Kiedy emisja?


Ostatni odcinek programu zostanie wyemitowany w niedzielę 10 maja o godz. 21:25 na antenie TVP1.
Idź do oryginalnego materiału