23 lutego, w Światowy Dzień Walki z Depresją wiele osób publicznych podzieliło się w sieci nie tylko słowem wsparcia, ale także własnymi doświadczeniami związanymi z depresją. W ich gronie znalazła się także Anna Wendzikowska. Gwiazda TVN podzieliła się poruszającą historią.
REKLAMA
Zobacz wideo Paulla o depresji. "Przechodziłam przez most i zastanawiałam się, co by było gdybym skoczyła" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]
Anna Wendzikowska opowiedziała o swoich zmaganiach z depresją. "Nie mogłam otworzyć oczu..."
Anna Wendzikowska od wielu lat nie ukrywa, iż w przeszłości spotkało ją wiele przykrych sytuacji. W 2020 roku dziennikarka wyznała, iż jej dzieciństwo nie było szczęśliwe, a w domu obecny był alkohol. Dodała także, iż rozważała pozbawienie swoich rodziców praw rodzicielskich. Okazuje się, iż to nie koniec złych wspomnień.
23 lutego na Instagramie prezenterki pojawił się, w którym ta niezwykle otwarcie podzieliła się swoimi doświadczeniami związanymi z depresją. Przyznała, iż zdarzało jej się płakać tak mocno, iż nie mogła otworzyć oczu z powodu opuchlizny. Mimo to, robiła dobrą minę do złej gry i jak gdyby nigdy nic wychodziła na spotkania i do pracy. "Zdarzało mi się płakać tak strasznie, iż nie mogłam otworzyć oczu, tak były spuchnięte… A następnego dnia przykładać lód, nakładać makijaż, przyklejać uśmiech i wychodzić do życia… W depresji są lepsze chwile, czasami uśmiech jest choćby szczery, ale dominującym uczuciem jest poczucie beznadziei i braku sensu, kierunku, celu… W głowie kołacze pytanie: i po co to wszystko?" - napisała.
Anna Wendzikowska zwróciła się do fanów. "Włączcie uważność na ludzi wokół, często nie proszą o pomoc"
W pewnym momencie 43-latka zdecydowała się sobie pomóc. "Kiedy zrozumiałam, iż nikt mnie nie uratuje i nie zbawi, bo nikt nie siedzi w mojej głowie, powoli nauczyłam się emocjonalnej niezależności i wzięłam odpowiedzialność za siebie, za swoje myśli, emocje, za rzeczywistość, którą tworzę, za swoje szczęście…" - wyznała. Następnie zwróciła się do swoich fanów, aby ci uwrażliwili się na cierpienie innych. "Nie da się uratować nikogo, kto nie chce być uratowany, ale włączcie uważność na ludzi wokół, często nie proszą o pomoc, choć jej potrzebują… jeżeli zaś czujesz wewnętrzny ból, poproś o wsparcie, to żaden wstyd i żadna słabość… Depresja nie przytrafia się ludziom słabym, ale tym, którzy zbyt długo byli silni" - podsumowała.
Potrzebujesz pomocy?
jeżeli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia [LINK: Strona główna - Centrum Wsparcia] pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.