Matthew Rhys zaskoczył widzów, prezentując swój komediowy talent serialu „Wdowia Zatoka”. Zapytaliśmy twórców hitu Apple TV, skąd wiedzieli, iż będzie odpowiedni do roli burmistrza nawiedzonego miasteczka.
„Wdowia Zatoka„, horror Apple TV z wyraźną komediową nutą, to spore zaskoczenie dla widzów – także ze względu na to, kto gra główną rolę. Wcielający się w burmistrza Toma Loftisa Matthew Rhys nie kojarzy się z komedią – wręcz przeciwnie, walijski aktor wybierał często ciężkie produkcje dramatyczne, jak „Perry Mason”, „Bestia we mnie” czy wcześniej szpiegowski thriller „The Americans”, za który otrzymał nagrodę Emmy.
Wdowia Zatoka – Matthew Rhys w komediowej roli
O talencie komediowym Matthew Rhysa wiedzieli wcześniej stosunkowo nieliczni, np. dziennikarze przeprowadzający z nim wywiady, ale też miłośnicy amerykańskich programów talk-show. A jak to było z twórcami „Wdowiej Zatoki”? Showrunnerka Katie Dippold i reżyser Hiro Murai przyznali w rozmowie z nami, iż przyszły gwiazdor ich serialu zaskoczył ich – tak jak Serialową! – podczas pierwszego spotkania na Zoomie.
— OK, więc wygląda na to, iż mieliśmy bardzo podobne doświadczenie co ty, ponieważ oboje byliśmy jego wielkimi fanami jako aktora. Szczerze uważam, iż jest jednym z najlepszych aktorów wszech czasów. Uwielbiam „The Americans”. Myślę, iż potrafi wszystko. Ale tak samo, nie miałam pojęcia, iż on jest taki zabawny. A potem zrobiliśmy z nim Zooma i był taki czarujący, zabawny i uroczy. I po prostu wydawał się naprawdę rozumieć ten serial – powiedziała Katie Dippold.
Hiro Murai dodał, iż było to wręcz „niepokojące”, znać Matthew Rhysa w mrocznej wersji z „The Americans”, a potem spotkać go osobiście i przekonać się, iż jest zupełnie innym człowiekiem i nie ma nic wspólnego ze swoimi dotychczasowymi postaciami.
— Zakończyliśmy spotkanie z nim na Zoomie i rozmawialiśmy przez telefon i oboje byliśmy po prostu podekscytowani: „O, to jest to. Jest dobrze. Jest super”. Ale to było trochę niepokojące, znać go jako gościa z „The Americans”, a potem spotkać tego bardzo miłego, pogodnego człowieka. Wiesz, to po prostu nie było to, czego się po nim spodziewałem. Ale wiesz, od razu było widać, iż jest idealny do tego.
W najnowszych odcinkach „Wdowia Zatoka” wyraźnie skręciła od początkowego miksu komedii z horrorem w kierunku pełnoprawnego serialu grozy. Serialowa zapytała twórców i o to: jak tworzono ton „Wdowiej Zatoki? jeżeli przez cały czas nie zaczęliście oglądać serialu, sprawdźcie naszą opinię: Wdowia Zatoka – recenzja serialu. A ile jeszcze zostało do końca? Oto pełna rozpiska całości: Wdowia Zatoka – kiedy odcinki.













