"Półbrat" – skąd ta fatalna decyzja Nialla w finale? Gwiazdor wyjaśnił nam kluczową scenę serialu

serialowa.pl 1 godzina temu

Pod sam koniec „Półbrat” ponownie wywrócił relację Rubena i Nialla do góry nogami. Serialowa omówiła finał z samą gwiazdą – poprosiliśmy ją o wyjaśnienie zakończenia, a przede wszystkim tego kluczowego momentu. Uwaga, spoilery.

W 6. odcinku „Półbrata” dowiadujemy się, iż nie tylko Ruben (Richard Gadd) nie przetrwał ostatniego spotkania z przyszywanym bratem. Uzupełniając luki w przebiegu weselnej konfrontacji, serial potwierdza, iż wpierw umiera Niall (Jamie Bell), którego nieoczekiwany gość zadusza, nim sam – najwyraźniej – umiera od rany zadanej nożem. Czy finałowej tragedii dało się uniknąć?

Półbrat – czemu Niall przyznał się do winy?

Niall Kennedy do samego końca traktował prawdę o samym sobie siebie niczym przewinienie – bo jak inaczej interpretować fakt, iż wyznając Rubenowi swoją orientację, bohater na jednym wdechu przyznał się też do zajścia z Moną? Brak rozróżnienia między własną naturą, którą przez lata wypierał, a paskudną prawdą o swoich postępkach pogrąża bohatera w finale „Półbrata”, ale na tym etapie z młodszą z dwóch postaci w tragedii Richarda Gadda i tak trudno już sympatyzować.

Na przestrzeni serialu obserwujemy jak wyrasta on w opresyjnym środowisku, ale i wprawia się w obwinianiu innych o swoje nieszczęścia. Staje się „podstępny, narcystyczny i egoistyczny” – powiedział Serialowej sam Jamie Bell, porównując Nialla do kultowej postaci Toma Ripleya.

— Myślę, iż ostatecznie jest kimś niezwykle wyrachowanym, dość chłodnym, intryganckim, narcystycznym i egoistycznym. Właśnie to tak bardzo spodobało mi się w scenariuszu Richarda. Początkowo wydaje ci się, iż ta postać będzie cały czas taka sama – iż będzie takim reaktywnym „biednym chłopakiem”, który adekwatnie nie potrafi zmienić swojej sytuacji i któremu wszystko po prostu się przydarza.

Podobało mi się więc to, iż z czasem zaczyna on przybierać znacznie bardziej złowrogą naturę. Życie w wyparciu, różnego rodzaju uzależnieniach i całej tej presja, która na tobie ciąży – to wszystko potrafi zmienić człowieka w naprawdę nieprzyjemną osobę. Ta postać ma w sobie coś z Toma Ripleya. Sprawia wrażenie jednej osoby, a tak naprawdę jest kimś zupełnie innym.

„Półbrat” (Fot. HBO)

O losie Nialla przesądził pamiętny moment podczas ostatniej rozmowy w więzieniu. Bohater nareszcie wyrzuca z siebie skrywany latami sekret o własnej orientacji i – na fali zaskakującej akceptacji Rubena – przyznaje, co zdarzyło się z Moną. Jamie Bell wyjaśnił nam, czemu Niall zdecydował się na ten krok, nie pozostawiając suchej nitki na zupełnie wykoślawionej już wówczas moralności naszego bohatera.

— Niall przyznaje się do swojej seksualności, bo dotarł do punktu krytycznego. Do momentu, w którym myślisz sobie: „Jeśli będę tak dalej żył, umrę”. Tak to po prostu działa. (…) Miejmy nadzieję, iż są w twoim życiu ludzie, którzy mogą cię do tego momentu doprowadzić i cię wesprzeć, ale i tak musisz zrobić ten krok sam, prawda? I myślę, iż on właśnie tam dotarł. Zaczyna widzieć światło. Drzwi są dla niego otwarte i myśli sobie: „Jeśli nie zrobię tego teraz, nigdy tego nie zrobię i umrę”.

Decyzja, żeby powiedzieć o Monie, jest ciekawa, bo nie wiem, dlaczego miałby to w ogóle zrobić. Z punktu widzenia samozachowawczego – dlaczego miałby to powiedzieć komuś, kto jest tak wyraźnie niestabilny i destrukcyjny? Jako aktor mogłem sobie to wytłumaczyć tylko przekonaniem [Nialla], iż Reuben nigdy z więzienia już nie wyjdzie. A wręcz prawdopodobnie zrobi komuś coś, będąc zamkniętym. Może zabije kolejnego człowieka. Ktoś powie nieodpowiednie słowo, a on tego kogoś zniszczy. To znów rodzaj egoizmu [Nialla] – oczyszczenie się, wyłożenie wszystkiego na stół pt. „Ja się z siebie oczyszczam i czuję się lepiej”, ale z wiedzą, iż ten facet pewnie nigdy nie ujrzy światła dziennego. To dlatego, kiedy Ruben rzeczywiście wychodzi, Niall jest tak przerażony podczas swojego ślubu.

W rozmowie z Serialową gwiazdor przyznał też, iż choć postępki Nialla raz po raz mogą wydawać się widzom odstręczające, wszyscy dzielimy z bohaterem tę konkretną cechę – czy nam się to podoba czy nie. jeżeli interesują was kulisy projektu HBO, koniecznie sprawdźcie też, jak powstały te sceny z Rubenem i Niallem.

Na koniec rzućcie okiem, jak Serialowa ocenia nowy projekt Gadda, zajrzyjcie tutaj: Półbrat – recenzja serialu.

Półbrat – cały serial dostępny na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału