Warszawiacy po raz 20. śpiewali (nie)zakazane piosenki

gazetatrybunalska.info 19 godzin temu

Po zachodzie słońca, 1 sierpnia 2026 roku, na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbyła się jubileuszowa, 20. edycja koncertu „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Muzeum Powstania Warszawskiego w ramach obchodów 82. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego.

Wspólne śpiewanie rozpoczęło się o godz. 20.30. Uczestnicy otrzymali śpiewniki z tekstami utworów powstańczych, a słowa piosenek były również wyświetlane na telebimach. Publiczność wspólnie z artystami wykonywała najbardziej znane pieśni związane z powstaniem i historią stolicy. Wśród dwudziestu utworów znalazły się m. in. „Warszawianka 1831”, „Pałacyk Michla”, „Marsz Mokotowa”, „Sanitariuszka Małgorzatka”, „Hej, chłopcy, bagnet na broń”, „Warszawskie dzieci”, „Warszawo ma” i „Siekiera, motyka” czy „Stare Miasto” zespołu Lao Che.

Jubileuszową edycję poprowadzili Justyna Dżbik-Kluge (Polskie Radio) i Robert Stockinger (TVP). Oprawę muzyczną zapewniła orkiestra i chór pod kierownictwem Bartłomieja Wąsika.

Koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” odbywa się od 2006 roku i stał się stałym elementem sierpniowych uroczystości. Wydarzenie było transmitowane w telewizji. Warto obejrzeć ten wspaniały koncert.

Plac Józefa Piłsudskiego ponownie zgromadził mieszkańców Warszawy oraz osoby, które przyjechały do stolicy z różnych części kraju. Aby było ich kilkadziesiąt tysięcy. Szczególną uwagę zwracali młodzi ludzie – harcerze, którzy licznie wzięli udział w wydarzeniu, obok powstańców warszawskich i ich rodzin.

Organizatorzy zadbali o każdy szczegół. Uczestnikom zapewniono np. wodę czy peleryny przeciwdeszczowe. Wyjątkową atmosferę przynieśli ze sobą.

O ubiegłorocznym śpiewaniu można przeczytać: > tutaj.

→ (mb)

4.08.2026

• foto: Mariusz Baryła / Gazeta Trybunalska

• więcej o powstaniu warszawskim: > tutaj

© materiał chroniony prawem autorskim – wszelkie prawa zastrzeżone; dalsze rozpowszechnianie treści tylko za zgodą wydawcy „Gazety Trybunalskiej”

Idź do oryginalnego materiału