Nieoczekiwanie to Citizen Vigilante Uwe Bolla okazał się jedną z najgłośniejszych czerwcowych premier 2026 roku. Niemiecki reżyser nie jest zadowolony z jednego aspektu internetowego sukcesu swojego nowego filmu.
To miał być kolejny film Uwe Bolla, który przejdzie bez większego echa, a obejrzą go jedynie największy zapaleńcy dzieł filmowca, który swoimi poprzednimi dziełami zasłużył na łatkę „najgorszego reżysera na świecie”. Wszystko zmieniło się po decyzji niemieckich cenzorów, gdy Citizen Vigilante zyskał aurę filmu zakazanego oraz bezprecedensowe wsparcie Elona Muska i środowiska szeroko rozumianej prawicy. Z jednej strony darmowe dwudniowe udostępnienie w sieci zapewniło rozgłos, na który niezależna i niskobudżetowa produkcja nie mogłaby liczyć przy zwykłej kampanii marketingowej, a z drugiej strony ograniczyło też zyski z ewentualnej sprzedaży. I na ten finansowy problem zwrócił w internetowej dyskusji reżyser Uwe Boll, który narzeka, iż część fanów w kolejnych dniach zamiast kupować legalne wersje w serwisach streamingowych, korzysta z pobranych za darmo kopii z mediów społecznościowych.
Uwe Boll do fana Citizen Vigilante: „Kup to przynajmniej raz”
Reżyser Uwe Boll w ostatnich dniach wykazuje się sporą aktywnością w serwisie społecznościowym X (dawny Twitter), w którym to udostępnia liczne treści związane z Citizen Vigilante, ale też chętnie wchodzi w interakcje z innymi użytkownikami social mediów. Ostatnio skomentował wpis internauty, który pochwalił się tym, iż pobrał film, gdy był udostępniony za darmo przez Elona Muska i obejrzał go już dwanaście razy. Niemiecki filmowiec w odpowiedzi zwrócił fanowi uwagę, by wsparł produkcję również finansowo i symbolicznie zakupił film w jednym z serwisów VOD.
Kup to przynajmiej raz – skomentował Uwe Boll
Pod wpisem niemieckiego reżysera pojawiło się sporo komentarzy popierających apel. Część z nich pochwaliła się zrzutami ekranu z informacją o zakupie filmu w streamingu, inni zwracali uwagę, iż Citizen Vigilante w wielu krajach wciąż nie jest legalnie dostępny do obejrzenia, a twórcy nie wydali produkcji na nośnikach DVD/Blu-ray.
Buy it at least once
— uwe boll (@BollFILMS) July 3, 2026
Według ostatnich informacji podanych przez Uwe Bolla, kosztujący 2 miliony dolarów film w kilka dni od premiery internetowej zarobił już ponad 600 tysięcy dolarów. Citizen Vigilante był w ostatnim czasie najczęściej kupowanym filmem w serwisach Apple TV Store i Prime Video.
Zobacz również:
- Kontrowersyjny film stał się politycznym viralem. Niemcy zablokowały dystrybucję, nadchodzi sequel
- Aktor broni Citizen Vigilante. Po występie w filmie Uwe Bolla wyzywany jest od zdrajców
W tym tygodniu nowy film Bolla znalazł również dystrybutora, który wprowadzi produkcję do kin. Prawa do dystrybucji na prawie całym świecie zakupiła firma Quiver Distribution. Na obecną chwilę nie wiadomo, czy kontrowersyjna produkcja trafi na duże ekrany również w Polsce.
O czym jest Citizen Vigilante?
Citizen Vigilante opowiada historię Sandersa, byłego amerykańskiego żołnierza i właściciela nieruchomości w Europie, który traci wiarę w demokratyczne państwo prawa i na własną rękę wymierza sprawiedliwość osobom uznanym przez siebie za przestępców. Produkcja będąca politycznym kinem zemsty nie stroni od brutalnych scen i bardzo gwałtownie stała się przedmiotem gorących sporów. Krytycy filmowi w większości ocenili Citizen Vigilante bardzo surowo, wskazując na chaotyczny scenariusz, nierówne tempo, niskobudżetowość i kontrowersyjne przedstawienie migrantów. Pojawiały się również zarzuty, iż historia może wzmacniać antyimigracyjne nastroje.
ilustracja: materiały prasowe
















