Które seriale z czerwca warto nadrobić? Podsumowujemy kolejny miesiąc 2026 roku – oto najlepsze tytuły, w tym „Wdowia Zatoka”, „Ród smoka”, „Gwiezdne miasteczko”, „Rywale” i „The Bear”.
10. Proud (nowość na liście)
„Proud” (Fot. HBO)Produkcja Karola Klementewicza już przed premierą zdobyła nagrodę na francuskim festiwalu Series Mania, oczekiwania były więc wysokie. I chociaż na razie „Proud” u nas w końcówce rankingu, to doceniamy potencjał serialu o przechodzącym przyspieszony kurs dojrzewania geju walczącym o opieką nad siostrzenicą. Wprawdzie emancypacyjny głos tej historii został nieco stłumiony przez niefortunne wypowiedzi Ignacego Lissa, odtwórcy głównej roli, ale nie zmienia to faktu, iż w konserwatywnym kraju dobrze zrealizowana opowieść na taki temat słusznie budzi zainteresowanie. A o ile okaże się, iż finał 3. odcinka, z fantastycznym wykorzystaniem wiersza „Hold Your Own” Kae Tempest, stanowi zapowiedź choćby wyższej jakości lipcowej reszty sezonu, to na pewno jeszcze się „Proud” pozachwycamy. [KC]
9. Kartoteka policyjna (powrót na listę)
„Kartoteka policyjna” (Fot. Apple TV)„Kartoteka policyjna” ostatnio była w naszym zestawieniu na początku 2024 roku. Wobec dużej konkurencji 2. sezon brytyjskiego serialu nie przebił się aż do teraz w rankingu, ale to nie znaczy, iż jakość produkcji spadła. Wprawdzie skomplikowane gierki między June Lenker (Cush Jumbo) i Danielem Hegartym (Peter Capaldi) nie napędzają akcji jak wcześniej, ale przerażający – i przerażająco adekwatny – obraz skrajnych nacjonalistów przejmujących i ulice, i media wystarcza, żeby ten kryminał co tydzień robił wrażenie. W czerwcu widzieliśmy finałowe odsłony walki z siatką Cosmo Thompsona (Dustin Demri-Burns), a wybuchową końcówkę i jej konsekwencje zapamiętamy na długo. „Kartoteka policyjna” to seans nie tylko emocjonujący, ale też miejscami bardzo przygnębiający, jednak zdecydowanie warto. [KC]
8. The Vampire Lestat (powrót na listę)
„The Vampire Lestat” (Fot. AMC)„Wywiad z wampirem” wrócił w 3. sezonie odmieniony nie tylko o nowy tytuł i głównego bohatera, bo „The Vampire Lestat”, choć kontynuuje wątki poprzednika, jest diametralnie innym serialem. Historia Lestata (Sam Reid), krwiopijcy i rockmana w jednym, to istne rock’n’rollowe szaleństwo, które początkowo przytłacza, ale dającym mu się porwać widzom przynosi multum wrażeń. Ociekając krwią i rozbrzmiewając muzyką, kolejne odcinki podążają śladem tytułowego bohatera w trasie koncertowej i przez bolesne wspomnienia, budując obraz znacznie bardziej skomplikowanej postaci, niż można było przypuszczać. A odkrywanie jej kolejnych warstwa to tylko część atrakcji, bo serial nie zapomina też o innych bohaterach, wyrastając na coś więcej niż stylową ekranizację klasyka literatury grozy. [MP]
7. Ta inna siostra Bennet (utrzymana pozycja)
„Ta inna siostra Bennet” (Fot. BBC)„Ta inna siostra Bennet„, prawdopodobnie najsympatyczniejszy serial półrocza, pożegnała się z nami w czerwcu – chociaż gwałtownie okazało się, iż nie na zawsze, bo zapowiedziano trzyodcinkową świąteczną historię. Tymczasem towarzyszyliśmy Mary (Ella Bruccoleri) podczas pamiętnej górskiej wspinaczki, niebezpiecznej choroby oraz ostatecznych decyzji w kwestii wyboru męża, czego zresztą nie ułatwiali jej ustalający sprawy między sobą Tom (Dónal Finn) i William (Laurie Davidson). Wspaniale oglądało się, jak bohaterka tej wariacji na temat świata Jane Austen przejmuje kontrolę nad swoim życiem, ciesząc się Londynem i nie ustępując matce (Ruth Jones). Po tak satysfakcjonującym finale zdecydowanie interesuje nas, co twórcy będą tu w stanie bożonarodzeniowo dopisać. [KC]
6. Sugar (powrót na listę)
„Sugar” (Fot. Apple TV)Wprawdzie w zeszłym miesiącu „Sugar” dopiero się rozkręcał, ale już było widać, iż twórcy świetnie łączą kwestie zaskakującej tożsamości tytułowego bohatera (Colin Farrell) i poszukiwań zaginionej siostry z kolejną zagadką kryminalną nawiązującą do noirowej klasyki. W dwóch czerwcowych odcinkach pokazano początek poszukiwań Ji (Raymond Lee) na zlecenie jego brata, Danny’ego (Jin Ha), ale też zasygnalizowano, iż będzie tu miejsce na więzi mentorskie (z Val graną przez Sashę Calle), a choćby romantyczne (zauroczenie Johna tajemniczą Charlotte, w którą wciela się Laura Donnelly). Przekonamy się, co dalej, ale warto już teraz przypomnieć, iż „Sugar” to jedna z najbardziej zaskakujących i stylowych streamingowych propozycji ostatnich kilku lat. [KC]
5. The Bear (powrót na listę)
„The Bear” (Fot. FX)Finałowa odsłona „The Bear„, rozgrywająca się w znacznej mierze na przestrzeni jednego, wyjątkowo intensywnego dnia, okazała się więcej niż adekwatnym zakończeniem dla serialu, który mocno wpisał się w telewizyjny krajobraz ostatnich lat. Ostatnia wizyta w próbującej utrzymać się na powierzchni restauracji była odpowiednio stresująca i satysfakcjonująca, przynosząc konkluzje dla poszczególnych wątków, ale przede wszystkim napięcie i emocje, z których znaliśmy serię w jej najlepszych chwilach. Pewnie 5. sezon im nie dorównuje, pewnie nie ma już tej mocy co kiedyś, ale bylibyśmy niesprawiedliwi, twierdząc, iż Carmy (Jeremy Allen White) i reszta zawiedli tuż przed metą. Wręcz przeciwnie, każdy skończył dokładnie tam, gdzie chciał i trudno takim rozwiązaniom nie przyklasnąć. [MP]
4. Ród smoka (powrót na listę)
„Ród smoka” (Fot. HBO)Jak gwałtownie przywrócić do siebie zaufanie widzów po rozczarowującym sezonie? Oczywiście rozpocząć kolejny z przytupem, co „Ród smoka” zrobił perfekcyjnie, na starcie 3. serii fundując nam długo odwlekaną bitwę w Gardzieli. Widowisko nie tylko rozmachem przypominające najlepsze chwile „Gry o tron” pozwoliło mocno wejść w sezon, który jednak na tym nie poprzestał i wcale nie stracił na jakości, gdy opadł bitewny kurz. Ba, późniejsze najważniejsze ruchy w obozach Czarnych i Zielonych były choćby ciekawsze, wykładając fundament pod, mamy nadzieję, równie angażującą emocjonalnie i spójną narracyjnie historię, co ta zaprezentowana w pierwszych odcinkach. Oby się udało, bo telewizja potrzebuje dobrych blockbusterów i pełnokrwistych postaci choćby bardziej niż kolejnych smoków. [MP]
3. Gwiezdne miasteczko (awans z 6. miejsca)
„Gwiezdne miasteczko” (Fot. Apple TV)Po obiecującym starcie, „Gwiezdne miasteczko” w czerwcu udowodniło, iż nie będzie odcinającym kupony od oryginału radzieckim spin-offem „For All Mankind„, ale ma do opowiedzenia własną historię o zupełnie innym charakterze. A im głębiej w nią wchodziliśmy, tym bardziej nam się ta mieszanka paranoicznego thrillera szpiegowskiego z osadzonym na intrygujących faktach science fiction podobała. Gdy śledziliśmy pełną niespodzianek ziemską historię, jednocześnie kierując wzrok w stronę Wenus, nie dało się nie docenić sprawności, z jaką twórcy połączyli różne motywy we wciągającą i trzymającą w napięciu całość. A gdy dołożyli zwrot akcji, po którym szczęki opadły nam do podłogi, to przed oczami stanęły najlepsze momenty serialu-matki. Liczyliśmy, iż będzie dobrze, a wyszło choćby lepiej. [MP]
2. Rywale (awans z 4. miejsca)
„Rywale” (Fot. Disney+)Zanim „Rywale” udali się na przerwę, nad Rutshire nadciągnął huragan i niemal wygrał nasz czerwcowy ranking. Konsekwencje angielskiej pogody, choć tragiczne, nie odegrały tu jednak głównej roli, bo emocjonalnie przebiły je wcześniejsze wydarzenia, których lawinę wywołała pewna młodzieńcza schadzka. Skupiony w dużej mierze na Monice (Claire Rushbrook) odcinek nie oszczędzał pozostającej zwykle w cieniu bohaterki, ale gdy wieść o kolejnej zdradzie prowadziła ją od konfrontacji z Tonym (David Tennant), przez poruszającą rozmowę z Lizzie (Katherine Parkinson), aż do satysfakcjonującej decyzji o rozstaniu z mężem, można było tylko przyklasnąć i przypomnieć sobie, iż „Rywale” to nie tylko seks i inne przyjemności. W tej perspektywie tym bardziej boli zakończenie, ale i tak nie możemy się doczekać ciągu dalszego. [MP]
1. Wdowia Zatoka (awans z 2. miejsca)
„Wdowia Zatoka” (Fot. Apple TV)„Wdowia Zatoka” co miesiąc zaliczała awans o jedną pozycję w ramach podium, by wreszcie wygrać cały miesiąc. Ale nie ma się co dziwić, bo ta miła tegoroczna niespodzianka, serwująca nam wyjątkowo sprawny miks gatunków, to produkcja, której trudno się oprzeć. Wspaniała ekipa świetnie zagranych postaci, niepowtarzalny klimat tytułowego miasteczka, a wszystko równocześnie śmieszne i straszne. Nastąpi na szczęście ciąg dalszy, a póki co w czerwcu mogliśmy się cieszyć finałowymi odcinkami 1. sezonu.
I działo się w nich mnóstwo. Niepowtarzalny genealogiczny wykład Rosemary doprowadził Toma (Matthew Rhys) do dramatycznych działań wobec Ruth (K Callan), a potem do jeszcze koszmarniejszych dla udręczonego burmistrza rodzinnych odkryć. Dzwon wciąż dzwoni, wyspa domaga się kolejnych ofiar, a my nie możemy się doczekać nowego sezonu. Nie zapomnijmy jednak, iż wielka tajemnica wyspy to jedno, ale czerwiec to także Patricia (Kate O’Flynn) i już drugi jej wybitny odcinek. Takiej final girl potrzebowaliśmy! [KC]















