Filmy Christophera Nolana i Darrena Aronofsky'ego uchodzą za wyjątkowe, choć czuć w nich inspiracje twórczością japońskiego reżysera Satoshiego Kona. W oczach wielu widzów "Incepcja", "Requiem dla snu" i "Czarny łabędź" wyróżniają się oryginalnością, ale miłośnicy anime wiedzą swoje i od lat kłócą się o to, czy zachodni twórcy oddali hołd Konowi, czy jednak bezpardonowo skopiowali jego dzieła.