W dniu urodzin Marii Seweryn jej ojciec występował w "Balu manekinów" w Teatrze Ateneum. O tym, iż został ojcem, dowiedział się tuż po zejściu ze sceny. Przyjście na świat córki świętował z kolegami w garderobie.
Jej rodzice rozstali się, gdy miała cztery lata. "Oni nie mogli być razem. Gdyby próbowali, ktoś musiałby na tym ucierpieć, może byłabym to ja" - wyznała w rozmowie z "Galą". "Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek pragnęła, aby rodzice wrócili do siebie. Nie znam uczucia żalu czy pretensji do któregoś z nich".
Po raz pierwszy na ekranie mogliśmy ją zobaczyć w "Dyrygencie" Andrzeja Wajdy z 1979 roku. Miała wówczas cztery lata. Pełnoprawnym debiutem Marii Seweryn była "Kolejność uczuć" Radosława Piwowarskiego z 1993 roku. Akademię Teatralną ukończyła w 1998 roku.Reklama
Jak wyznała w rozmowie z "Super Expressem", posiadanie znanych rodziców miało swoje plusy. Nie musiała się za bardzo starać, by zwrócono na nią uwagę. Niestety, sytuacja miała też swoje negatywne strony.
"Presja, jaką odczuwałam z powodu bycia córką takich rodziców, była bardzo męcząca. Nie mogłam się zapomnieć, nie mogłam popełniać błędów. Wieczne porównanie do nich też jest trudne, bo musiałam znaleźć swoją osobowość aktorską, a nie ciągle odnosić się do nich. Zajęło mi to trochę czasu" - stwierdziła.
Pora na niezależność
Zanim Maria Seweryn poczuła całkowitą niezależność, minęło dobrych kilka lat. W czasie artystycznego dojrzewania nabrała odwagi i pewności siebie.
"Powolutku, małymi krokami do tego dochodziłam. Na pewno pomogły mi moje odważne decyzje zawodowe. Nigdy nie zrobiłam nic wbrew sobie. Nigdy nie weszłam w coś, w co nie wierzyłam. Nigdy nie zrobiłam czegoś tylko dla pieniędzy. To mnie ugruntowało" - stwierdziła w "Jedynce".
Podkreśliła, iż na studiach wciąż obawiała się porównań i czuła ogromną potrzebę pokazania "siebie", a nie swojego nazwiska czy kontaktów.
Najlepiej odnalazła się w teatrze offowym, który dał jej przestrzeń, której tak bardzo potrzebowała.
Dziś świadomie wybiera wolniejsze tempo i stawia na relacje, a nie na karierę.
"Całe życie jest w ruchu. Zawsze się gdzieś spieszę, chodzę za szybko, szybciej niż inni. Od jakiegoś czasu zmuszam się, by tak nie biec. Zaczął mnie męczyć ten bieg. Nie można przebiec całego życia. Ostatnio bardziej zaczęło mnie interesować życie niż praca" - stwierdziła.

















![Dramat na ważeniu przed UFC 324. Zawodnik stracił przytomność [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/01/Zawodnik-stracil-przytomnosc-podczas-wazenia-UFC-324.webp)
