Ujawnił, co wydarzyło się po śmierci legendy. "Wiedzieliśmy, iż to koniec"

muzyka.interia.pl 41 minut temu
Zdjęcie: Muzyk w czarnym kapeluszu i czarnej marynarce gra na gitarze elektrycznej podczas koncertu, na drugim planie widoczna perkusja.


Phil Campbell przez ponad 30 lat koncertował u boku Lemmy'ego Kilmistera w legendarnej grupie Motörhead. Po śmierci lidera w 2015 roku, gitarzysta skupił się na rozwoju zespołu Phil Campbell and The Bastard Sons, który współtworzy razem z trójką swoich synów. Muzycy już na początku grudnia odwiedzą Polskę w ramach trasy celebrującej 50 lat Motörhead. 2.12 zagrają w klubie 2Progi w Poznaniu, a dzień później w warszawskiej Proximie!
Idź do oryginalnego materiału