Austria: Cosmó w finale Eurowizji 2026 
19-letni Cosmó (fot.) wygrał preselekcje austriackie zorganizowane przez telewizję ORF w Wiedniu. Młody piosenkarz zaśpiewał jako ostatni, a jego niemieckojęzyczne „Tanzschein” napisał razem z Eliasem Stejskal i Ellą Stern. On sam nazywa się Benjamin Gedeon, urodził się na Węgrzech, wychował w Burgenlandzie, a w 2020 wystartował w lokalnym „The Voice Kids”, z którego jednak gwałtownie odpadł. Powrócił do programu dwa lata później i tym razem poszło mu znacznie lepiej. Jego mentorem był Alvaro Soler, z którym zresztą później koncertował. Poza muzyką interesuje się też technologiami – wraz z bratem opracował własną aplikację mobilną.
W głosowaniu jurorów Cosmó uzyskał drugi najlepszy wynik i 10 punktów. Pokonała go jedynie ulubienica JJ – Lena Schaur, której zwycięzca Eurowizji 2025 już w lipcu zwiastował udział w preselekcjach. Lena zajęła jednak tylko 3. miejsce w głosowaniu publiczności. Druga była Bamlak Werner (4 punkty od jury), a Cosmo zdobył tych głosów najwięcej i wygrał preselekcje z wynikiem 22 punktów. David Kurt, wokalista o nietypowym głosie, jako jedyny zakończył rywalizację bez żadnych punktów. Preselekcje austriackie spotkały się ze sporą krytyką, nie tylko ze strony fanów, ale choćby mediów austriackich. Wśród opinii przebijały się te świadczące o tym, iż show było nudne, przegadane i pozbawione jakichkolwiek emocji, a sam poziom piosenek nie zachwycał.
Melodifestivalen znów z przewidywalnymi wynikami? 
Dziś preselekcyjna sobota bez finałów narodowych. Preselekcyjne emocje rozpocznie Szwecja, gdzie od 20:00 ruszy przedostatni półfinał Melodifestivalen. Kolejna szóstka uczestników powalczy o dwa miejsca w finale i jedno w dogrywce – o wszystkim decydować będą widzowie, głosujący w różnych etapach i formatach. To też kolejny półfinał w którym wyniki są łatwe do przewidzenia. Aż 90% szans na awans bukmacherzy dają formacji Smash Into Pieces i piosence „Hollow”. Utwór wygrał też wczorajsze głosowanie widzów próby generalnej. 59% szans ma urodzona w Afganistanie Meira Omar i jej piosenka „Dooset daram” kojarząca się z hitami Arasha. Na dogrywkę szansę ma Cimberly z „Eternity”. Poza wymienioną trójką startują też Timo Raisanen, Felix Manu oraz Erika Jonsson z utworem w stylu country.
IV półfinał odbędzie się w Malmo, na terenie Malmo Areny, która już trzykrotnie gościła Konkurs Piosenki Eurowizji. Start selekcji o 20:00, a transmisja na SVT.se. Więcej o uczestnikach konkursu przeczytać można TUTAJ.
Ostatni półfinał na Litwie 
O 20:00 telewizja litewska LRT pokaże ostatni półfinał selekcji „Eurovizija.lt”. Ostatnia ósemka kandydatów rywalizuje o dwa miejsca w finale i jedno w dogrywce, czyli tak samo jak w przypadku Szwecji. W odróżnieniu od skandynawskiego kraju, tutaj decydują widzowie razem z jurami. Publiczność może głosować SMS-owo lub poprzez aplikację, a w jury tym razem znaleźli się m.in. wokalistka Kamilė Tumelytė oraz powracający po tygodniowej przerwie Gerūta Griniūtė i Jievaras Jasinskis. Stawkę otworzy Hansanova – zespół jest jednym z faworytów fanów. Wysoko notowana jest też Gabija Lokyte. O finał powalczą też m.in. Il Senso czy Gytis Ivanauskas jako Lolita Zero. Piąty półfinał emitowany będzie od 20:00 (czasu polskiego) na LRT i w internecie na stronie nadawcy. Więcej o uczestnikach selekcji znajdziesz TUTAJ.
Litwini wybiorą swojego reprezentanta już 27 lutego podczas wielkiego koncertu na żywo w Wilnie. Aktualnie w finale mamy już ośmiu wykonawców, z czego aż połowa śpiewa swoje utwory po litewsku. Mamy też trzy piosenki angielskojęzyczne i jedną po hiszpańsku. Dodatkowo w dogrywce o finał walczy już czterech kandydatów – w tym gronie mamy dwa utwory po angielsku i dwa po litewsku. Jak wyniki V półfinału wpłyną na statystyki językowe? Przekonamy się wieczorem. Analizując dotychczasowe rezultaty, w televotingu najlepiej poradził sobie Atikin, który w swojej rundzie zgarnął ponad 5,2 tysiące głosów. Drugi najlepszy wynik należy do Liona Ceccaha, a trzeci do grupy Shwr (po 4,5 tysiąca). Z tej trójki jedynie Shwr mogą pochwalić się dwunastką od jurorów – czy to oznacza, iż mają największe szanse na wygraną 27 lutego? Dowiemy się już wkrótce.
Rusza Festival da Cancao w Portugalii 
Późnym wieczorem ruszają preselekcje portugalskie „Festival da Cancao”, które w tym roku organizowane są w atmosferze niepewności co do wyników, co spowodowane jest wcześniejszą deklaracją większości uczestników, iż w przypadku wygranej odrzucą możliwość reprezentowania Portugalii w Eurowizji z powodu udziału Izraela. Co ostatecznie się stanie? Na razie nie wiemy i musimy poczekać do 7 marca, gdy odbędzie się finał preselekcji. Póki co półfinał, gdzie dziś usłyszymy osiem utworów, a cztery najlepsze przejdą do finału. Decydują głosy widzów i jurorów. To jednak nie koniec. Pozostała czwórka poddana będzie ponownemu głosowaniu i już tylko widzowie wskażą dodatkowego finalistę. Faworytem fanów jest Dinis Mota z utworem „Jurei” – prowadzi w aplikacji My Eurovision Scoreboard. Miłośnicy konkursu liczą na to, iż do finału wejdą też Andre Amaro, Evaya, Agridoce i Marquise.
Półfinał rusza o 22:00 (czasu polskiego) na RTP1, RTP Internacional oraz w Internecie na platformie RTP Play. Transmisja potrwa do 1:00 w nocy.
Co nowego w San Marino i Serbii? 


Lekkie zmiany w stawce półfinałów selekcji San Marino. Nadawca poinformował, iż Samuele Di Nicolò i Park nie wystartują w preselekcjach, a ich miejsce zajmą włoscy kandydaci Yume oraz Ciro Maddaluno. Półfinały pokazane będą w dniach 4-5 marca, a wcześniej, bo już w poniedziałek odbędzie się konferencja prasowa podczas której ogłoszeni będą finaliści San Marino Song Contest z kategorii „Big”.
Tymczasem w Serbii ostatnie przygotowania do preselekcji PzE26, które ruszają już we wtorek. Telewizja RTS zaprezentowała już scenę konkursową oraz prowadzących – ponownie będą to Dragana Kosjerina, Kristina Radenković i Stefan Popović. Tak jak zawsze, przychód z głosowania widzów przekazany będzie na cele charytatywne. W tym roku telewizja RTS zdecydowała się wesprzeć ośrodek dla dzieci i młodzieży „Sremčica” w Belgradzie. Na ten moment brak informacji o gościach specjalnych i najpewniej znów ich zabraknie. Wszystko przez sytuację polityczną w kraju, która rok temu mocno odbiła się na atmosferze za kulisami PzE ale też na samej scenie. Wielu uczestników starało się przemycić symbole i gesty mające pokazać ich wsparcie dla protestujących studentów. W tym roku może być podobnie. Dziennik Eurowizyjny będzie już po raz piąty relacjonował finał narodowy z Centrum Prasowego studia RTS w stolicy Serbii.
Artykuł na podstawie ORF, SVT, LRT, RTP, RTS, SMRTV, fot.:








![Pełne klimatu mecze sprzed lat! Tak grali w turnieju Harabasza! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/hpim2784_normal.jpg)






