Tyler, the Creator zadebiutował w pełnometrażowym filmie fabularnym „Marty Supreme” i podzielił się refleksjami na temat swojego wejścia do świata kina.
Artysta opublikował na Instagramie zdjęcia zza kulis planu, podsumowując pracę nad produkcją studia A24, która trafiła do kin w Boże Narodzenie i zarobiła ponad 27 milionów dolarów w cztery dni. W opisie do posta dodał:
MARTY SUPREME W KINACH TERAZ, NIE ODKLEJAJCIE OCZU OD EKRANU. Co za czas. dziękuję, dziękuję Josh. zaczęliśmy zdjęcia do tego filmu w tym samym tygodniu, w którym ukazała się „CHROMAKOPIA”. Niesamowita przygoda. Uwielbiam rzucać się na głęboką wodę w czymś nowym, nie być w tym dobrym, nie być złym, tylko zupełnie nowym.
W „Marty Supreme” Tyler wciela się w Willy’ego, przyjaciela głównego bohatera Marty’ego Mausera, granego przez Timothée’ego Chalameta. Jego postać jest taksówkarzem i towarzyszy aspirującemu zawodowemu pingpongiście w wielu ryzykownych i niebezpiecznych przygodach. W obsadzie filmu znaleźli się także Gwyneth Paltrow, Odessa A’zion, Kevin O’Leary, Fran Drescher, Sandra Bernhard oraz Abel Ferrara.
Podczas premiery filmu w Nowym Jorku w październiku Tyler tłumaczył, dlaczego udział w „Marty Supreme” był dla niego tak ważny:
Jestem wdzięczny, ponad wszystko wdzięczny. Gram na pianinie i noszę fajne ubrania. W ogóle nie jestem aktorem. Ten człowiek jest tak dobry, iż mu zaufałem i powiedziałem: „Cokolwiek potrzebujesz. Nie chcę czytać scenariusza. Po prostu się pojawię i będę”. Bo ufam temu człowiekowi i temu, jak dopracował każdy detal. I całemu zespołowi, praca z wami była wspaniała. Wzruszyłem się na scenie, bo daliście mi szansę.
W 2025 roku Tyler, the Creator wydał także dwa świetnie przyjęte albumy. Dzięki nimi niebawem powalczy o sześć statuetek Grammy.















