Eurowizja 2026: Znamy kolejność startową! Świetna wiadomość dla Polski • Alicja Szemplińska na gorąco: „Najlepsza pozycja jaką mogłam sobie wyobrazić”

dziennik-eurowizyjny.pl 3 godzin temu

Znamy kolejność startową półfinałów

Oczekiwanie skończone! Znamy już kolejność startową w półfinałach. Układ utworzony został przez producentów z austriackiej stacji ORF i został zatwierdzony przez Europejską Unię Nadawców. Losowane były jedynie połowy półfinałów. Pierwszą rundę otwiera Satoshi z Mołdawii z energicznym „Viva Moldova”, a po nim wystąpi cały szereg faworytów, bo losowanie sprawiło, iż wiele piosenek uznawanych za najsilniejsze znalazło się w pierwszej połowie. Sporą niespodzianką jest, iż już z drugiej pozycji wystąpi Felicia ze Szwecji.

Chociaż utarło się, iż „dwójka” w finale to najbardziej pechowa pozycja (jeszcze nigdy nikt z niej nie wygrał Eurowizji), to w półfinale nie oznacza automatycznej porażki, jednak ma najniższą skuteczność awansu – jedynie 41,8%, tyle samo co pozycja trzecia, którą we wtorkowym półfinale ma Chorwacja. Pierwszą połowę zamyka faworyt – Finlandia, a przed nią zaprezentuje się pozakonkursowo reprezentant Włoch.

Polska dostała przedostatnią pozycję

Drugą połowę otwiera Czarnogóra, dziesiąty jest Izrael, a Polska trafiła na przedostatnią pozycję. To świetna wiadomość dla Alicji Szemplińskiej, bo „czternastka” jest w tym roku statystycznie najsilniejszym slotem. Aż 77% piosenek (z lat 2008-2025) awansowało z tej pozycji do finału. Dodatkowo Alicja wystąpi po reprezentantce San Marino, Senhit, która nie cieszy się w tym roku popularnością wśród fanów. Po Polce na scenę wyjdą panowie z Serbii, którzy mocnym brzmieniem „Kraj mene” zamkną półfinał.

Jestem bardzo bardzo bardzo szczęśliwa. To najlepsza pozycja jaką mogłam sobie wyobrazić” – napisała Alicja na swoim kanale nadawczym. Przyznanie 14. pozycji startowej (przedostatniej) dla polskiej piosenki „Pray” z pewnością poprawia nastrój naszym fanom Eurowizji, bo chociaż nasz kraj nie jest oceniany wysoko w rankingach społeczności miłośników ESC za granicą czy w notowaniach bukmacherskich, to jednak wśród polskich obserwatorów widać dużą nadzieję na to, iż tegoroczna reprezentantka kraju zaskoczy wynikiem, wbrew przewidywaniom zagranicy.

Bułgaria na start, Norwegia na koniec

Podobnie jak w pierwszym półfinale, także w drugim stawkę otwierać będzie powracający kraj. 10 maja będzie to Mołdawia, a 12 maja Bułgaria. Po niej na scenę wkroczy Jiva z Azerbejdżanu i tutaj „dwójeczka” nikogo nie dziwi, bo utwór jest nisko oceniany przez fanów. Pierwszy finalista (Francja) pojawi się między Czechami a Armenią, drugi (Austria) po Cyprze, a przed Łotwą, a trzeci (Wielka Brytania) po Ukrainie, a przed Albanią. Australii przypadła słaba statystycznie pozycja jedenasta, czternastkę ma Malta (też „biało-czerwoni”, tak jak my w półfinale wtorkowym), a na koniec dano Norwegię, która z hukiem zamknie stawkę.

Kto wygra półfinały? Bukmacherzy typują

Według bukmacherów faworytem do wygrania pierwszego półfinału jest aktualnie Finlandia, której daje się aż 41% szans. Drugie miejsce ma Grecja (20%), a trzecie Izrael (14%). Szwecja i Serbia znajdują się w top5. Polska zajmuje w tym zestawieniu niską pozycję, a Alicji daje się tylko 1% szans na zwycięstwo w tej grupie, ale często jest tak, ze naszym piosenkom ciężej jest awansować, niż potem w finale zająć wyższe miejsce, bo w półfinale głosuje tylko połowa krajów. W przypadku Polski, której wynik jest uzależniony od diaspory, ważne jest, by jak najwięcej nacji miało prawo głosowania. Dlatego głównym celem jest teraz awans do finału, a potem już z górki!

W drugim półfinale największe szanse na wygraną ma Dania (35%). Drugie miejsce zajmuje Australia (22%), a trzecie Ukraina (15%). W top5 są też Rumunia z Cyprem. W tej grupie tylko Azerbejdżan ma aktualnie mniej niż 1% szans na awans. W pierwszym półfinale tak niskie notowania mają trzy kraje – San Marino, Belgia i Estonia. Finlandia pozostaje liderem finałowej walki o wygraną – bukmacherzy dają jej 28% szans na Grand Prix. Druga jest Francja (12%), trzecia Dania (10%), a w top5 mamy także Australię i Grecję. Polska nie jest typowana do zwycięstwa (32. pozycja i mniej niż 1% szans – łącznie 12 państw ma tak niskie notowania). Alicji Szemplińskiej bukmacherzy dają jedynie 3% szans na zajęcie miejsca w top10, mniej niż 1% szans na zwycięstwo w głosowaniu jurorów i 1% szans na wygraną w televotingu. Czy polscy fani liczą na wygraną Polski? Zdaje się, iż nie, ale z pewnością ucieszy ich pozycja w czołowej dziesiątce finału.

Artykuł na podstawie analizy własnej kolejności startowej oraz Eurovision Odds, fot.: M. Błażewicz 2026

Idź do oryginalnego materiału